Artykuły

Sztuka oswajania

623712f71e80833cf27f53476013d3d6certech.gif






Nawet najbardziej płochliwego kota można próbować oswoić. Chcąc przekonać go do siebie, powinniśmy jednak uzbroić się w cierpliwość. Na zaufanie kota, a tym bardziej jego przyjaźń, trzeba zasłużyć.Stosunek kota do człowieka zależy od tego, co przeważało w dotychczasowych kontaktach zwierzaka z ludźmi. Jeśli futrzak stykał się z gestami przyjaznymi, będzie zachowywał się wobec człowieka ufnie. Mruczek skrzywdzony długo będzie czuł strach przed ludźmi. Dziko żyjące koty, które nigdy nie miały bezpośredniego kontaktu z człowiekiem, mogą nie pozwolić mu nawet zbliżyć się do siebie.
Nieobojętny jest też charakter kota. Nie wszystkie zwierzaki są wobec ludzi tak samo odważne i przyjazne. Poza tym nasz pupil może być kocim indywidualistą – któremu głaskanie raz dziennie w zupełności wystarczy, albo pieszczochem - który najchętniej nie schodziłby z ludzkich kolan. Kocury wychodzące bez ograniczeń na dwór wyjątkowo cenią swoją niezależność, za to pupile trzymane w domach okazują silniejsze przywiązanie do opiekuna.
Co prawda, nieufność wpisana jest w kocią naturę, ale bez przesady.
Na pewno jednak zdecydowanie łatwiej i szybciej oswaja się małe kociątko, a trudniej i wolniej osobnika dorosłego.

SOCJALIZACJA
Wychowując kota warto pamiętać o istocie procesu socjalizacji, dzięki któremu futrzak powinien przyzwyczaić się do życia u naszego boku.
Jeśli pupil od małego przywyknie do obecności opiekuna i innych ludzi, a także do codziennych domowych zajęć, wtedy będzie czuł się bezpiecznie – nie wpadnie w panikę po usłyszeniu ludzkich kroków i nie ucieknie z mieszkania, gdy zadzwoni telefon. Może się jednak zdarzyć, że mimo wielu prób udomowienia, kot pozostaje płochliwy. Boi się wszystkiego (gości, gwałtownych ruchów), a na dodatek nie daje złapać się chcącemu go uspokoić właścicielowi.
Dlaczego tak się dzieje? Jeśli kot jest zestresowany, należy poznać przyczynę problemu. W takim przypadku najlepiej poradzić się lekarza weterynarii, gdyż nadmiernie bojaźliwy zwierzak może mieć nerwicę, a wtedy trzeba mu podać odpowiednie leki.

NIC NA SIŁĘ
Co zrobić, by pozyskać sympatię strachliwego kota? Bardzo istotną rolę odgrywa atmosfera panująca w domu - kot musi czuć się w nim komfortowo. Powinien mieć własne legowisko, zabawki i kryjówki, w których może się chować. Otoczenie, domownicy oraz inne zwierzęta przebywające w mieszkaniu, nie mogą stanowić dla niego zagrożenia.
Ważne jest też właściwe traktowanie futrzaka. Aby nasz ulubieniec pozwolił na tak wyrafinowane pieszczoty, jak głaskanie go po brzuchu, trzeba odpowiednio obchodzić się z kotem. Zwłaszcza że zwierze to jest pamiętliwe i dobrze wie, komu może ufać. Osoby, które próbują go złapać i na siłę podporządkować, nie zdobędą kociego serca. Trzeba mieć wyczucie, odpowiednio się poruszać i spokojnie mówić, by futrzak zrozumiał, że nic złego mu nie grozi z naszej strony.

COŚ NA ZACHĘTĘ
Skuteczne jest stosowanie się do starego porzekadła: "przez żołądek, do serca". Smakołyki działają bowiem na koty, jak magnes. Chcąc przypodobać się pupilowi, wyciągnijmy do niego dłoń z pysznym kąskiem. Jeśli podejdzie, dajmy mu łakoć z ręki i spróbujmy pogłaskać. Gdy pozwoli się dotknąć, nagródźmy go repetą. Postępujmy przy tym zgodnie z zasadą – jedno głaskanie, jedna nagroda.
Metoda ta sprawdza się w czasie odwiedzin znajomych, którzy w taki sposób mogą wkupić się w łaski nieufnego kota. Jeśli futrzak nie podejdzie, nie należy się zrażać – za jakiś czas warto ponowić próbę,ewentualnie czekajmy aż zgłodnieje.
W trakcie oswajania kota nie dopuśćmy do tego, by w ton naszego głosu czy w gesty wkradła się choćby odrobina presji – koty wszystko wyczują, a przymuszania bardzo nie lubią!


Natalia Gierymska