lek. wet.
Joanna Michna

Podobnie jak u ludzi, u czworonogów wzrost i rozwój organizmu zaczyna się już w macicy suczek. Proces ten powinniśmy wspomagać poprzez odpowiednie prowadzenie żywienia i opiekę nad ciężarną.
Na pytania odpowiada lek. wet. Joanna Michna z przychodni weterynaryjnej w Inowrocławiu

Jak należy dbać o młodego psa w okresie jego wzrostu i rozwoju?
Pamiętajmy, żeby dwa tygodnie przed spodziewanym porodem odrobaczyć przyszłą matkę odpowiednim preparatem dobranym wyłącznie przez lekarza weterynarii, zwiększyć w jej diecie ilość białka oraz składników mineralnych, szczególnie wapnia, fosforu oraz magnezu. Czynności te należy kontynuować przez kolejne 3 tygodnie po porodzie. W wieku 3 tygodni szczenięta należy również odrobaczyć i stopniowo przyzwyczajać do pobierania stałego pokarmu. Szczenię można całkowicie oddzielić od matki, jak tylko nauczy się sprawnie jeść i pić i nawiąże bliski kontakt z człowiekiem. W tym okresie należy zaszczepić pieski tzw. szczepieniem podstawowym przeciw chorobom zakaźnym, mogącym zagrozić ich zdrowiu, a nawet życiu. Większość szczeniąt odsadza się od suki między 7. a 8. tygodniem życia. Zbyt wczesne odsadzenie od matki i oddzielenie od rodzeństwa może spowodować niedożywienie i zaburzenia behawioralne w późniejszym życiu. Podstawowym wyzwaniem w karmieniu rosnących szczeniąt jest zapewnienie odpowiedniej ilości energii i substancji odżywczych oraz unikanie zbyt szybkiego tempa wzrostu. Sposób i jakość żywienia szczeniąt wpłynie na kształtowanie nawyków żywieniowych w ich dorosłym życiu. Ważne jest, aby ich codzienna dieta składała się z produktów dobrej jakości, karmienie następowało w regularnych odstępach czasu, a psiaki miały stały dostęp do świeżej wody w czystej miseczce. Od czasu odsadzenia do 4.-6. miesiąca życia dobrze jest karmić szczenię 3 razy dziennie o stałych porach. Po tym czasie pieski powinny być karmione 2 razy dziennie.
Niektóre duże i olbrzymie rasy psów mają uwarunkowane genetycznie szybkie tempo wzrostu, szczególnie wtedy, gdy karma, którą otrzymują przewyższa ich zapotrzebowanie na energię i składniki odżywcze. Zbyt szybkie tempo wzrostu nie idzie w parze z prawidłowym tempem rozwoju układu kostnego i może spowodować różnego rodzaju rozwojowe choroby kośćca, takich jak osteochondroza czy dystrofia przerostowa.

Czy zalecane są badania kontrolne?
Wskazane jest skontrolowanie rozwoju pupila szczególnie w okresie wzrostu. Robimy to przez codzienne oglądanie pieska podczas ruchu, zwracając uwagę na sposób stawiania i unoszenia kończyn. W przypadku wątpliwości należy się skonsultować z lekarzem weterynarii, który wykona badanie ortopedyczne. Warto poddać szczeniaka, szczególnie dużej rasy, badaniu radiologicznemu, żeby zapobiec rozwojowi chorób kości i stawów, które wcześnie wykryte można przy odpowiednim postępowaniu wyeliminować lub ograniczyć tworzące się zmiany. Dobrze jest wykonać badanie krwi w celu określenia poziomu wapnia, fosforu oraz fosfatazy alkalicznej. Szczenięta ras dużych i olbrzymich, także pozostałych ras, karmione tzw. karmą domową złożoną wyłącznie z mięsa, ubogą w wapń, zawierającą nieodpowiednią ilość fosforu, mogą przejawiać nietypowe zachowania, jak lizanie ścian, kredy, a nawet zjadanie ziemi. Objawy te mogą świadczyć o powstających w ich organizmach niedoborach mineralnych.

Jak odpowiednio dawkować ruch młodym psom, aby wspomóc właściwy rozwój kośćca?
Niezależnie od rasy ruch ma ogromne znaczenie dla rozwoju kośćca i stawów młodych psów. Ruch wpływa na ukrwienie i zaopatrzenie w tlen kończyn, poprawia metabolizm, powoduje także przepływ mazi stawowej, która odżywia i ochrania chrząstki stawowe. Intensywność i ilość spacerów powinna być dopasowana do wieku i możliwości szczenięcia. W zależności od jego zachowania podczas spaceru i chęci wykonywania zadanych przez nas ćwiczeń, regularnie zwiększamy mu ruch. Nie należy forsować pupila poprzez wywoływanie niekontrolowanego, wymuszonego lub nadmiernego ruchu (codzienne wchodzenie po schodach na wyższe piętra, monotonny, długotrwały bieg za rowerem lub samochodem itp.). Zwierzę zmęczone, przeciążone ruchem, nie będzie odpowiadało na nasze nawoływania, będzie się pokładało, może również wykazywać drżenia przesilonych kończyn, a nawet zdradzać objawy kulawizny.

Jak zwiększyć odporność psa w stresie i w okresie rekonwalescencji?
Stres oraz czas po zabiegu operacyjnym czy ciężkiej chorobie mogą powodować zużycie zapasów energii, upośledzić mechanizmy odpornościowe organizmu oraz zwiększyć podatność na zakażenia. W miarę możliwości należy ograniczyć działający czynnik stresowy, zapewnić zwierzęciu spokój oraz wdrożyć terapię przeciwbólową. Istotne jest również podawanie takiej ilości i jakości pokarmu, aby zostało pokryte minimalne zapotrzebowanie pokarmowe. Żywienie, jak twierdził Hipokrates, jest pierwszym lekarstwem. Dieta rekonwalescenta powinna mieć skoncentrowaną energię w postaci tłuszczu (40% kalorii) oraz dostarczać zbilansowaną ilość białek (25-45%), co pomaga zapobiegać utracie masy mięśniowej. Pokarm musi zawierać odpowiedni poziom soli mineralnych i elektrolitów. Kluczowymi składnikami odżywczymi są fosfor, sód, potas i chlor. Cynk sprzyja gojeniu się ran oraz wpływa na zwiększenie odporności.


Marek Siudym

Po drugiej stronie Marka Siudyma
Marek Siudym – znakomity kabareciarz, aktor teatralny (Rozmaitości, Komedia, Kwadrat), filmowy (m.in.: Układ krążenia, Miś, Konopielka, Ubu Król). Grał w wielu serialach: Zmiennicy, Dom, Hela w opałach oraz Złotopolscy, gdzie wcielił się w postać posła Biernackiego.

Pośle Biernacki. Dlaczego w Złotopolicach nie ma ani psów, ani kotów, które od zawsze stanowiły stały element polskiej wsi. Czyżby to znak czasów? Nowoczesności?
O, przepraszam! Po moim poselskim obejściu kręcą się dwa wesołe kundelki i grają. A z tą nowoczesnością na polskiej wsi raczej bym nie przesadzał. Przynajmniej jeśli chodzi o niezbyt bogate wsie podwarszawskie. Tam psy na łańcuchu mają pilnować obejścia i tyle. Do żarcia dostają resztki, a lekarza weterynarii widziały chyba, jak przyszedł do chorej krowy. U bogatszych gospodarzy psy są bardziej domowe, ale zdecydowanie nie kanapowe, jak w mieście. Zresztą między traktowaniem przez właścicieli psów wiejskich i miejskich widać zdecydowaną różnicę. Choćby ja: moja rotweilerka Kirke, to co prawda mój pierwszy rotweiler niewyszkolony, a tylko wychowany, ale – oczywiście – była szczepiona i od maleńkości karmiona odpowiednimi do jej wieku karmami. Tak jest od dobrych 6 lat. Czasami, oczywiście, dostaje kość cielęcą, wołowinkę.