prof. dr hab.
Rajmund Sokół

 

Problem inwazji pcheł u naszych pupili jest raczej marginalny, kłopotem są oczywiście kleszcze, niebezpieczne dla ludzi 
i zwierząt pasożyty.

Na pytanie odpowiada prof. dr hab. Rajmund Sokół z Katedry Parazytologii i Chorób Inwazyjnych Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

Jestem właścicielką 2-letniego owczarka niemieckiego. W tym roku po raz pierwszy postanowiłam zabrać go ze sobą na urlop za granicę. Chciałabym się dowiedzieć, czy wyjeżdżając z psem muszę zabezpieczyć go przed kleszczami i pchłami, oraz czy taka informacja powinna znaleźć się w jego paszporcie? Poza tym co zrobić, jeśli znajdę na nim kleszcze, a nie będę w stanie udać się z Maksem do lekarza weterynarii?

Zuzanna z Chorzowa

Odpowiadając na Pani pytanie, mogę stwierdzić, że podróże naszych rodaków z czworonogami są już standardem, ponieważ niechętnie się z nimi rozstajemy, a zostawiając je 
w domu, nawet pod opieką, bardzo tęsknią. Co do kleszczy i pcheł oraz stosownej informacji: 24-48 godz. przed wjazdem do W.Brytanii, Szwecji, Finlandii na Maltę wymagane jest zabezpieczenie przed kleszczami preparatami spot-on i odrobaczenie przeciwko pasożytom wewnętrznym oraz udokumentowanie tego odpowiednim wpisem do paszportu zwierzęcia.

Kleszcze stanowią duży kłopot dla właścicieli zwierząt w całej Europie. Należy pamiętać, że są one nosicielami babeszjozy – choroby groźnej dla psów oraz boreliozy – również niebezpiecznej dla człowieka. W związku 
z tym po każdy spacerze z pupilem, oglądajmy go bardzo dokładnie, czy nie ma on na sobie tych pasożytów. Kleszcze najłatwiej usunąć, jeśli już wbiły się w skórę, za pomocą specjalnych łapek, dostępnych w sklepach 
i hurtowniach zoologicznych. Polecam bezwzględnie zabezpieczanie psa poprzez zastosowanie preparatów odstraszających typu spot-on czy obroży. Należy przestrzegać terminów działania preparatów zalecanych przez producenta.

Jeśli już zaobserwujemy niepokojące objawy, takie jak wyraźne posmutnienie, brak apetytu czy mocz w brunatnym kolorze, należy natychmiast zgłosić się do lekarza weterynarii, który wykona test diagnostyczny. Warto pamiętać, że pojedynczy kleszcz może być groźny dla zdrowia i życia psa, ale najgroźniejsze są masowe inwazje tych pasożytów.