Choroby stawów u kotów przebiegają często niezauważenie dla właściciela, gdyż 
aktywność ruchowa zwierzęcia spada bardzo powoli. Warto poobserwować bardziej wnikliwie swojego podopiecznego i w przypadku niepokojących objawów udać się do lekarza 
weterynarii.


NASZ EKSPERT
Na pytania 
odpowiada 
lek. wet.
Joanna Karaś-Tęcza
członek Europejskiego Towarzystwa Dermatologów Weterynaryjnych. 
Przyjmuje w klinice weterynaryjnej i gabinecie dermatologicznym dla 
psów i kotów w Warszawie
O czym może świadczyć fakt notorycznego wylizywania przez kota skóry w okolicach stawów?
Kot jest wprawdzie wielkim czyściochem i spędza dużo czasu na lizaniu swojej sierści, ale zabiegi te nie powinny się ograniczać jedynie do okolicy stawów. Dlatego lekarz weterynarii, po uzyskaniu informacji od właściciela o takim zachowaniu, musi brać pod uwagę kilka schorzeń, które zależne są od wieku, kondycji oraz płci pacjenta.
Po pierwsze, u kota mogą występować problemy 
z oddawaniem moczu, czyli tzw. syndrom urologiczny. Mało kto zdaje sobie sprawę, że poza typowo opisywanymi objawami, kot może dodatkowo intensywnie wylizywać sierść w różnych innych miejscach (nie tylko w okolicach stawów), a często wylizywanie okolic spojenia łonowego jest dodatkowym objawem sygnalizowanym ze strony zwierzęcia w przypadku tego schorzenia. Po drugie, u zwierzęcia mogą występować zaburzenia tła psychogennego. Wprawdzie najbardziej typowym miejscem wylizywanym przez koty jest brzuch oraz uda od strony grzbietowej, ale zdarza się również lizanie okolicy stawów. W takich sytuacjach warto zauważyć różnice gatunkowe pomiędzy psem a kotem – pies może bowiem intensywnie wylizywać okolicę grzbietową stawów nadgarstkowych, a bardzo rzadko okolicę brzucha. Po trzecie, wylizywanie przez koty skóry w okolicy stawów może być spowodowane obecnością stałego bólu związanego z osteoarthritis, czyli zwyrodnieniową chorobą stawów. Dotyczy to przede wszystkim kotów starszych – powyżej 10. roku życia, często z nadwagą.

Czy wylizywanie skóry jest jedynym objawem osteoarthritis, który może zaobserwować właściciel?
Nie jest to jedyny objaw, ale trzeba pamiętać, że choroba ta rozwija się stopniowo i przez wiele miesięcy dochodzi do nieznacznych różnic w zachowaniu kota, do których właściciel powoli się przyzwyczaja i nie traktuje ich jako objawów choroby. Przede wszystkim zmienia się stopień aktywności kota. Zwierzę zaczyna coraz rzadziej wykonywać skoki, a ze względu na stale towarzyszący mu ból potrafi zmienić swoje upodobania, co nie zawsze jest czytelne dla właściciela. Klasycznym przykładem jest zrezygnowanie z zajmowania przez kota ulubionej półki czy krzesła, na którą jednak trzeba wskoczyć, co zwierzę zaczyna kojarzyć z bólem, który towarzyszy tej aktywności. Kot rezygnuje też z parapetu, który jeszcze do niedawna był ulubionym miejscem obserwacyjnym. Wnikliwy właściciel, który zauważy zmianę przyzwyczajeń swojego pupila, może zrobić proste doświadczenie, podstawiając dodatkowe krzesło przy parapecie. Jeśli kot skorzysta z tej pomocy i znów zacznie chętniej wskakiwać na parapet, możemy być niemal pewni, że wcześniejsza rezygnacja była spowodowana bólem podczas skoku. Warto wiedzieć, że u kotów z osteoarthritis bardzo rzadko dochodzi do kulawizny.
Dodatkowym objawem tej choroby może być również oddawanie moczu poza kuwetą oraz niechęć do bycia szczotkowanym lub głaskanym.

Jakie mogą być przyczyny występowania 
osteoarthritis u kotów?
Pierwotną przyczyną może być dysplazja stawów biodrowych lub uraz prowadzący do złamań. Ale nie zawsze tak jest, bo często zdarza się, że kot nie cierpi ani na dysplazję, ani nie miał złamania, 
a jednak doszło do rozwoju choroby.

Czy choroba zwyrodnieniowa stawów może wystąpić u każdego kota?
Zdecydowanie bardziej narażone na tę chorobę są koty starsze – powyżej 10. roku życia oraz koty 
z dużą nadwagą. Ale i tu występuje często dylemat, co jest pierwotną przyczyną choroby – nadwaga czy zwyrodnieniowa choroba stawów? Nie zaobserwowano predylekcji płciowych w rozwoju tego schorzenia, natomiast zdecydowanie bardziej narażone są koty ras ciężkich, takich jak maine coon czy kot norweski leśny.

Co można zrobić, żeby zwiększyć komfort życia kotów dotkniętych tą chorobą?
Przede wszystkim należy zadbać o zmianę stylu życia kota. Trzeba wprowadzić specjalny program żywieniowy prowadzący do spadku masy ciała zwierzęcia. Ale to nie wszystko. Warto zadbać o właściwą porcję ruchu, czyli zastosować zestaw ćwiczeń ruchowych z pływaniem włącznie. Właściciel powinien również zapewnić kotu możliwość wejścia na swoje ulubione pozycje bez przeciążania stawów, dlatego niebagatelne jest ustawienie drabinek i innych elementów, aby kot mógł wspiąć się na parapet, półkę czy 
krzesło. Kluczowe jest jednak zgłoszenie się 
z podopiecznym do lekarza weterynarii, który może zaproponować leczenie farmakologiczne. Polega ono na zastosowaniu niesterydowych leków przeciwzapalnych, które powinny być łatwe w aplikacji oraz akceptowane przez kota pod kątem smakowym. Jednak długoterminowa terapia lekami z tej grupy ma wiele skutków ubocznych, dlatego zdecydowanie lepiej jest zastosować leczenie niefarmakologiczne. Już od 7. roku życia warto podawać kotu mieszankę paszową uzupełniającą. Preparat taki powinien zawierać glukozaminę, chondroitynę, MSM, składniki antyoksydacyjne (witamina C, E ) oraz kwasy tłuszczowe i mangan. Te dwa składniki pełnią funkcje budulcowe i wspomagające regenerację chrząstki. MSM to naturalny związek 
siarki, neutralizując wolne rodniki pomaga ograniczać stan zapalny. Z kolei kwasy tłuszczowe omega-3 posiadają naturalne właściwości przeciwzapalne, zaś mangan to kofaktor w syntezie kolagenu i glikozaminy.