Kleszcze, z uwagi na fakt, iż przenoszą wiele groźnych chorób, są pasożytami, przed którymi szczególnie należy chronić naszych czworonożnych przyjaciół.

Jestem właścicielką 3-letniego psa, kundelka, przygarniętego ze schroniska. Koleżanka zapytała mnie ostatnio, czy myślałam już o ochronie przeciwkleszczowej dla mojego Misia. Czy już w marcu powinnam o to zadbać? Dowiedziałam się również, że kleszcze mogą przenosić niebezpieczne dla życia zwierzaka choroby, o których wiem niewiele. Czy naprawdę są one tak groźne? Ponieważ nie chcę, aby mojemu pieskowi stało się coś złego, proszę o pomoc w doborze odpowiedniego zabezpieczenia dla Misia.

Marzena z Ełku



NASZ EKSPERT
Na pytanie odpowiada
prof. dr hab.
Rajmund Sokół z Katedry Parazytologii i Chorób Inwazyjnych Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego 
w Olsztynie

Najgroźniejsze dla psów i kotów są kleszcze należące do tzw. kleszczy twardych. Samice tych kleszczy, aby złożyć jaja, muszą pobrać krew. Samica po pobieraniu krwi zwiększają swoją masę nawet do 120 razy! Wówczas ma ona około 1 cm długości 
i wygląda jak mała fasolka, dlatego właściciel zwierzęcia może łatwo ją dostrzec. Samice kleszczy mogą być znajdowane na całej powierzchni ciała zwierzęcia, ale do głównych miejsc, gdzie możemy znaleźć pasożyty, należą nieowłosione powierzchnie o cienkiej skórze, takie jak okolica twarzowa, uszy, pachy, przestrzeń międzypalcowa i okolica okołoodbytowa. Aby sprawdzić, czy nasz pies nie ma kleszcza, należy jednak dokładnie sprawdzać całe jego ciało dłońmi, starając się wyczuć wszelkie zgrubienia czy wypukłości. Gdy wyczujemy coś niepokojącego, należy dokładnie to sprawdzić, rozchylając włosy i dobrze oświetlając miejsce. W ten sposób postępujemy po każdym spacerze.

Ślina jest główną drogą przenoszenia czynników patogennych. Kleszcze mogą przenosić babeszjozę, boreliozę, ehrlichiozę i wiele innych, groźnych chorób. Poszczególne kleszcze mogą przenosić więcej niż jeden patogen, co często prowadzi do występowania objawów klinicznych nietypowych dla danego schorzenia.

Utrata krwi przy silnej inwazji, a zatem dużej liczbie kleszczy oraz przy zaistnieniu określonych warunków, może być przyczyną wystąpienia u psa niedokrwistości. Rany spowodowane przez ugryzienia kleszczy mogą zostać zakażone i może dojść do powstania mikroskopijnej wielkości ropni, jako reakcji na aparat gębowy, w sytuacji, 
w której kleszcz usuwany jest na siłę. Dlatego jeśli nie potrafimy w odpowiedni sposób pozbyć się pasożyta z ciała psa, zgłośmy się ze swoim pupilem do lekarza weterynarii.

U gabinecie weterynaryjnym rozpoznanie inwazji stawiane jest zazwyczaj poprzez stwierdzenie obecności kleszcza na powierzchni ciała zwierzęcia, przy czym trudniej jest wykryć obecność niewielkich stadiów larwalnych i nimf, niż dorosłego samca lub wypełnioną krwią samicę. Identyfikacja gatunkowa może zostać przeprowadzona przez wyspecjalizowane laboratorium. Jeżeli nie stwierdzono obecności kleszcza, a doszło do zakażenia, diagnostyka może być utrudniona, ponieważ objawy kliniczne towarzyszące niektórym chorobom odkleszczowym mogą być słabo wyrażone.

Trzeba pamiętać, że kleszcze występują endemicznie na całym obszarze Europy – mamy ponad 12 gatunków kleszczy. Są one wektorami przenoszącymi różne patogeny (bakterie, wirusy, pierwotniaki, nicienie), które zagrażają zarówno zwierzętom towarzyszącym, jak i ludziom. Infekcje mogą zostać przeniesione ze śliną kleszcza w trakcie jego odżywiania się lub, w rzadszych wypadkach, po połknięciu kleszcza. Rozmieszczenie i stopień zagęszczenia kleszczy na danym obszarze wynika zazwyczaj z mikroklimatu i gęstości występowania żywicieli. Różnice w wielkości populacji dzikich zwierząt mogą również mieć wpływ na rozmieszczenie wielu gatunków kleszczy. Ich występowanie ma charakter silnie sezonowy, na przykład w Europie mamy dwa szczyty występowania, od marca do czerwca oraz od sierpnia do listopada. Obecnie występująca sezonowość kleszczy 
w Europie uległa zachwianiu z uwagi na zmiany klimatyczne.


Zalecam, aby zaczęła Pani chronić swojego pieska przed kleszczami już od marca. Łatwo dostępne 
i bardzo skuteczne środki przeciwkleszczowe, 
w formie spot on, sprayu lub obroży, są bezpieczne, ale trzeba pamiętać, aby stosować je według zaleceń lekarza weterynarii.