Robert Kowalski z Figą

Aktora Roberta Kowalskiego znamy m.in. z przedstawień w warszawskim Teatrze Rampa oraz serialu telewizyjnego "Złotopolscy". Odwiedziliśmy go w domu pod Warszawą, gdzie mieszka razem z rodziną i uroczymi zwierzakami – kotką Figusią oraz dwoma psami Kuflem i Kłapkiem.

Proszę opowiedzieć, jak kotka trafiła do Państwa domu?
Było to pięć lat temu w czasie naszej przeprowadzki. Kiedy kupowaliśmy ten dom, okazało się, że jego była właścicielka ma ciężarną kotkę. Zdecydowaliśmy, że razem z domem weźmiemy również kocięta. Niestety po urodzeniu jedno z nich zmarło. Drugie trzeba było karmić butelką, ponieważ kocia mama nie miała pokarmu. Na szczęście udało się je odchować. Poprzednia właścicielka wyprowadziła się i zostawiła nam maleńką Figusię. W ten sposób w nowym domu zamieszkaliśmy już z kotkiem.

Jaka teraz jest Figusia?
Kotka korzysta z terenu wokół domu, gdzie ma swoje miejsca i szlaki. Kiedy wychodzimy na spacery do pobliskiego lasu, chodzi razem z nami. Dużo przebywa na dworze, jednak nigdy się nie zgubiła. Zawsze wraca do domu na noc. Śpi w łóżku, lubi przesiadywać blisko kominka, w wiklinowym koszu na szafce. Figa bywa obrażalska. Kiedyś wyjechaliśmy na dwa tygodnie. Po powrocie do domu kotka nie przywitała się z nami, tylko przechodziła obok dumnie i obojętnie. To kara za to, że tak długo nas nie było. Musieliśmy trochę poczekać, żeby znowu zaczęła nas zauważać.

Za co najbardziej lubi Pan koty?
Szczerze mówiąc zawsze marzyłem, żeby mieć psa. Nigdy jednak nie miałem ku temu odpowiednich warunków. Wszystko zmieniło się po przeprowadzce za miasto. Jeśli chodzi o koty, nie miałem potrzeby ich posiadania do momentu aż poznałem, jakie są naprawdę. Dzięki Figusi, która jest moim pierwszym kotem, wiem teraz, że zwierzaki te są ciepłe i kochane.

Jaka jest historia psów? Jak Figa dogaduje się z nimi?
Kłapek jest przybłędą. Kiedy poprzednia właścicielka domu wyprowadziła się, to my przejęliśmy nad nim opiekę. Kłapek dużo przeszedł, co sprawiło, że na początku nie dał się dotknąć, a zdarzało się nawet, że pokazywał zęby. Obecnie ma u nas zapewnioną spokojną emeryturę, choć do tej pory jest nieufny wobec ludzi. Kufla mamy od szczeniaka. Wyrósł na wielkiego, łagodnego psa. Nasze zwierzaki żyją w zgodzie. Figusia szczególnie dobrze dogaduje się z Kuflem.

Czy na planie filmowym spotkał się Pan ze zwierzętami?
Jeszcze to mi się nie zdarzyło. W "Złotopolskich" gram Romana Zalewskiego, który mieszka na wsi. Do tej pory nikt nie wpadł na pomysł, żeby w scenariuszu umieścić jakiś wątek ze zwierzakami. Być może kiedyś to się zmieni i okaże się, że Zalewski oprócz wiernej żony, ma również wiernego psa lub kota.


Rozmawiała Natalia Gierymska