Sambor Czarnota – aktor filmowy, teatralny i telewizyjny. W 2000 roku ukoń- czył Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. Szerokiej publiczności znany z ról w serialach Fałszerze – powrót Sfory, Rezydencja oraz filmowych Biała sukienka, Śniadanie do łóżka, Ixjana czy Rozmowy nocą. W życiu prywatnym wspólnie z partnerką, również aktorką Martą Dąbrowską, opiekuje się sunią o imieniu Anastazja (zwana także Krokodylem).

 

Miłość do zwierząt to coś z czym się człowiek rodzi, czy ją nabywa?
Myślę, że niektórzy z nas mają miłość do zwierząt  nabytą, a niektórzy wrodzoną. To zależy od środowiska, w jakim przebywamy. Dorastałem w otoczeniu ludzi wrażliwych na krzywdę ludzi i zwierząt. Jestem można powiedzieć, jak to się mawia w terminologii psychologicznej – dawcą. Wolę robić coś dla innych niż sam czerpać dla siebie. Dawanie sprawia mi radość. Oczywiście jest mi bardzo miło, jeśli nagle los zakręci koło i ktoś bezinteresownie także mnie obdaruje czymś dobrym. Podobne mam podejście do zwierząt. Zwierzęta mają także taką bezinteresowność w sobie. Żadna z osób które znam nie cieszy się tak na mój widok jak Anastazja. Jej radość jest wprost nie do opisania. Trzeba też być otwartym na pozytywne emocje, od ludzi i od zwierząt.

Jaka jest Anastazja?
Opiekujemy się naszym Krokodylem wspólnie z moją dziewczyną Martą. Początkowo sunia była strasznym łobuzem i zjadła nam ogromną ilość rzeczy. Czasami wybryki były nawet niebezpieczne dla jej zdrowia. Bywało, że tydzień po tygodniu musiałem ją zabierać do lekarza weterynarii. Zaczęliśmy z czasem wszystko chować.

Jak spędzacie razem czas?
Bardzo lubimy wspólnie biegać z Anastazją. Jest też fanką typowych psich zabaw jak ringo, czy rzucanie patyka. Bardzo lubi chodzić z nami na imprezy. Codziennie rano wstaje równo ze mną i siedzi przy mnie aż dokładnie jej nie wygłaszczę i nie wyprzytulamy się. Śpi też ze mną w łóżku. Anastazja jest niezwykle empatyczna i łagodna. Nawet jeśli zaistnieje jakaś nerwowa sytuacja, pojawia się nasz Krokodyl i rozbraja nas. Mam wrażenie że z wiekiem nieco się uspokaja.



Czy Anastazja lubi inne psiaki?
Tam, gdzie mieszkamy z Martą, ma swoją ulubioną grupę czworonogów. Ale do obcych psiaków jest nieufna. Woli zdecydowanie towarzystwo ludzi. Pewnie dlatego, że zabieraliśmy ja ze sobą na imprezy i różne eventy, żeby nie zostawała na dłużej w domu sama.

W jaki sposób pomagacie bezdomnym zwierzakom?
W rozmaity sposób angażujemy się z Martą w akcje prozwierzęce. Zawozimy do schronisk karmę i koce. Pomagamy też bezdomnym zwierzętom, które znajdują się w pobliżu naszego domu. Marta jeździ czasami do schroniska na Paluchu. W trosce o to, aby nie rozmnażać psów nieprzeznaczonych do hodowli i nie zabierać miejsc w domach bezdomnym psiakom, wysterylizowaliśmy Anastazję. Zrobiliśmy to dla dobra jej zdrowia i życia. Przed zabiegiem, skonsultowaliśmy się z trzema lekarzami weterynarii, aby mieć pewność, że zrobimy wszystko jak należy.

Rozmawiała i fotografowała
Dorota Szulc-Wojtasik