- Nawet spokojny kot może w końcu się przemieścić i np. wejść między pedały w samochodzie. Wtedy musimy wybierać czy łamiemy zwierzęciu kark, czy wjeżdżamy w drzewo. Z kolei niezabezpieczony pies w wyniku gwałtownego hamowania może mieć ciężar liczony w tonach - mówiła w Jedynce Dorota Szulc-Wojtasik z pisma "Cztery łapy".

Zapraszamy do wysłuchania audycji