NASZ EKSPERT
Na pytania
odpowiada
dr n. wet. Jerzy Ziętek 
z Katedry Epizootiologii
i Kliniki Chorób Zakaźnych Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu
Przyrodniczego w Lublinie

Aby pies nie był żywicielem całej grupy pasożytów zewnętrznych i wewnętrznych, musimy go skutecznie przed nimi chronić.

Jakie endo- i ektopasożyty mogą być zagrożeniem dla naszego czworonoga?
Pasożyty wewnętrzne stwierdzane u psów należą na ogół do trzech grup: nicieni, tasiemców i pierwotniaków. Do najczęstszych nicieni występujących u psów należy glista psia, zaś z tasiemców zazwyczaj spotyka się tasiemca psiego. Do cyklu „miejskich legend” należy zaliczyć stwierdzenie, że gdy pies nie ma w kale „robaków”, to nie jest zarobaczony. Tymczasem jaja pasożytów są obecne w kale i można je obejrzeć pod mikroskopem. Z kolei do najbardziej rozpowszechnionych pasożytów zewnętrznych (tzw. ektopasożytów) należą pchły, kleszcze, wszy, nużeńce i świerzbowce.

Czy kleszcze mogą być aktywne przez cały rok?
Kleszcze odzyskują aktywność w temperaturze 4°C. Uczepione roślin, czekają na przechodzącą ofiarę. Gdy ich receptory stwierdzą obecność dwutlenku węgla wydychanego przez człowieka lub zwierzę, kleszcze puszczają pędy roślinne i lądują na skórze ssaka. Ponieważ obecnie anomalie pogodowe stały się normą, a zimą temperatura może wzrosnąć powyżej 4°C, na terenach zagrożonych należałoby prowadzić całoroczną profilaktykę przeciwko kleszczom.

Jakie są objawy babeszjozy i jakie badania należy wykonać, aby wykryć tę chorobę u psa?
Babeszjoza zwana też piroplazmozą jest chorobą pierwotniaczą przypominającą nieco malarię. Pierwotniak Babesia canis atakuje czerwone krwinki psa. Namnażając się w ich wnętrzu, rozsadza je, przez co do krwi uwalnia się hemoglobina. Jest to silny pirogen, a więc substancja powodująca wzrost temperatury. Kto czytał „W pustyni 
i w puszczy” ten pamięta, że mała Nel cierpiąca na malarię, miała ciągłe ataki gorączki. Tak samo jest w przypadku babeszjozy u psa. Pierwszym objawem jest na ogół posmutnienie, apatia i brak apetytu. Suchy i ciepły nos nie zawsze jest wiarygodnym miernikiem ciepłoty psa, ale w przypadku wysokiej gorączki (do 41°C) całe zwierzę będzie „rozpalone”. Pies musi trafić do lekarza weterynarii. Do objawów klinicznych szybko dołącza ciemny mocz (jest w nim wydalana hemoglobina 
z pękniętych krwinek). Po jakimś czasie obserwuje się zażółcenie białkówek oczu, błon śluzowych 
i jasnej skóry. Każdy dzień zwłoki w podjęciu leczenia zmniejsza szansę na wyleczenie, a na pewno przedłuża czas jego trwania. W gabinecie lekarz weterynarii, oprócz standardowego wywiadu i badania klinicznego, zleci wykonanie laboratoryjnego badania krwi.

Jak właściciel powinien postępować, aby chronić pupila przed kleszczami?
Jednym ze sposobów zabezpieczania jest stosowanie preparatów typu spot-on, a więc służących do nakraplania na skórę. Związek czynny jest 
rozpuszczony w substancjach ułatwiających 
równomierne rozchodzenie się preparatu na 
skórze zwierzęcia, poprzez łączenie się z pokrywającym powierzchnię ciała naturalnym łojem. 
W konsekwencji preparat trafia także do gruczołów łojowych, skąd jest przez jakiś czas uwalniany. Jest to wygodna i skuteczna metoda prewencji, ale pod kilkoma warunkami. Przede wszystkim należy przestrzegać zaleceń producenta co do wieku i wagi, jakie umożliwiają bezpieczne podanie preparatu. Samego zabiegu nie można wykonać niedbale i „po swojemu”. Nie wolno podawać też leku zwierzętom będącym niedługi czas po kąpieli. Nie mają one bowiem grubej warstwy naturalnego łoju, niezbędnej do prawidłowego rozejścia się preparatu na powierzchni skóry. Innym sposobem jest podawanie preparatów 
w spray’u. Sam mechanizm jest podobny do opisywanego powyżej, jednak wiercący się pies może otrzymać porcję leku do oczu czy pyska, co nie jest obojętne dla jego zdrowia. Kolejnym sposobem zabezpieczania psa przed inwazją kleszczy są specjalne obroże. W ich strukturze znajduje się substancja czynna deponowana w czasie ruchów zwierzęcia na powierzchnię jego ciała.