NASZ EKSPERT
Na pytania odpowiada
dr n. wet.
Jarosław Pacoń z Katedry Chorób Wewnętrznych z Kliniką Koni, Psów 
i Kotów Uniwersytetu
Przyrodniczego 
we Wrocławiu

Wiosną i latem częściej wychodzimy ze zwierzętami na długie spacery, a tym samym w większym stopniu jesteśmy narażeni na inwazje różnych gatunków pasożytów zewnętrznych.

Dlaczego kleszcze są tak groźne dla zwierząt towarzyszących?
Sam proces inwazji kleszczy jest bezbolesny. Powstająca drobna ranka w skórze stanowi bramę wejścia dla wielu drobnoustrojów chorobotwórczych, mogących być przyczyną miejscowych stanów zapalnych skóry. W przypadku mnogich 
i często powtarzających się inwazji u małych zwierząt dochodzi jeszcze ryzyko niedokrwistości. Ponieważ jednym ze składników śliny kleszczy są neurotoksyny, inwazja kleszczy może doprowadzić do tzw. paraliżu kleszczowego. Zwykle zaczyna się kilkanaście godzin po kontakcie z kleszczem. Występuje wtedy symetryczny niedowład kończyn, wstępujące porażenie mięśni i zaburzenia koordynacji ruchowej. Objawy ustępują po kilkudziesięciu godzinach, ale inwazje niektórych gatunków kleszczy mogą prowadzić do porażenia mięśni oddechowych i śmierci zwierzęcia. Faktem jest, że przenoszone przez kleszcze drobnoustroje mogą prowadzić do ciężkich schorzeń, których podstawowym objawem jest wysoka temperatura. Niepokoić powinny również duszności, szybkie męczenie się zwierzęcia, kulawizny czy objawy nerwowe.

W jaki sposób zabezpieczyć nasze zwierzęta przed inwazją kleszczy?
Najprostszym sposobem, ale możliwym tylko u ras krótkowłosych, jest dokładne obejrzenie zwierzęcia po każdym spacerze i usunięcie kleszczy wkłutych bądź chodzących po sierści. Pewniejszą metodą jest farmakologiczne zabezpieczenie przed inwazją. Substancje odstraszające i kleszczobójcze można aplikować kilkoma drogami. Preparat w postaci kropli (spot-on) podawany jest na skórę między łopatkami lub wzdłuż grzbietu. Preparat wchłania się i następnie jest wydzielany 
z wydzieliną gruczołów łojowych, łącząc działanie odstraszające i kleszczobójcze. Przez ok. 2-3 dni przed i po podaniu nie powinniśmy kąpać naszych pupili w detergentach, a pełne zabezpieczenie osiąga się po 24-48 godzinach od podania. Należy zwrócić uwagę na właściwą dawkę preparatu i nie kierować się źle pojętą oszczędnością, bo podanie za małej dawki nie zabezpieczy zwierzęcia odpowiednio. Z reguły środki podawane tą drogą zabezpieczają zwierzę na ok. 4 tygodnie, a po wchłonięciu nie mają nieprzyjemnego zapachu 
i pozwalają psu na kąpiele w wodzie. Z kolei preparat w postaci spryskiwacza wymaga spryskania całego zwierzęcia i dodatkowo wtarcia substancji czynnej w sierść i skórę. Ta forma zabezpiecza zwierzę natychmiast – nie musimy czekać aż substancja czynna się wchłonie. Zastosować możemy też obroże, które są skuteczne od 3 do 7 miesięcy, a mechanizm działania jest podobny jak przy preparatach naskórnych. Niestety wydzielają one często nieprzyjemny zapach, który nie przeszkadza psu, ale może zniechęcać właściciela. Poza tym do kąpieli należy obrożę zdejmować i ponownie zakładać, gdy pies ma suchą sierść.

Czy właściciel może sam usunąć kleszcza ze skóry zwierzaka?
Należy pamiętać, że nie można smarować kleszcza kremem, tłuszczem czy alkoholem „bo wtedy łatwiej go usunąć”. W zarażonym kleszczu drobnoustroje przebywają głównie w przewodzie pokarmowym i w ciągu 24 godzin, dopóki pasożyt nie pobierze odpowiedniej ilości krwi, nie wstrzyknie żywicielowi czynników chorobotwórczych. Natomiast drażniony w różny sposób kleszcz, zwraca do rany zawartość jelita i przyspiesza zarażenie. Jeżeli właściciel nie potrafi usunąć roztocza ze skóry swego pupila, powinien zwrócić się do lekarza weterynarii, który zrobi to we właściwy sposób.

Czy lekarz może od razu sprawdzić, czy zwierzę zostało zarażone chorobą odkleszczową?
Zaraz po usunięciu kleszcza nie można stwierdzić, czy zwierzę zostało zarażone chorobą. Testy potwierdzające zarażenie reagują z przeciwciałami przeciwko drobnoustrojom chorobotwórczym, które wytwarzane są przez żywiciela dopiero po kilku dniach od zarażenia. Najlepszą metodą na wczesne wykrycie choroby u naszego zwierzaka jest dokładna obserwacja i szybka reakcja na wczesne objawy choroby np. na podwyższoną temperaturę, osowiałość czy brak apetytu.