lek. wet.
Jagna Kudła

 

Zwiększa się liczba przypadków zaburzeń behawioralnych u kotów, gdyż brak kontaktu z człowiekiem (nierzadko przez kilkanaście godzin dziennie) może prowadzić do głębokiej frustracji.

Na pytania odpowiada lek. wet. Jagna Kudła, specjalizującą się w terapii zaburzeń zachowania psów i kotów.

Jakie są najczęstsze przyczyny występowania stresu u kotów?

U każdego pacjenta zawsze w pierwszej kolejności konieczna jest ocena ogólnego stanu zdrowia, ponieważ wiele chorób może mieć istotny wpływ na jego zachowanie. Pamiętajmy, że zmiany rytuałów kota, lub ich zaprzestanie, a także brak przewidywalności otoczenia mogą być przyczyną przewlekłego stresu. Bardzo ważne jest zaspokojenie innych kocich potrzeb behawioralnych, np. zapewnienie odpowiedniej wielkości kuwety 
w preferowanym przez kota miejscu. Często zdarza się także, że nasz podopieczny nie toleruje obecności drugiego zwierzęcia w domu lub któregoś z domowników. Może to wynikać ze zbyt małego terytorium, co zazwyczaj jest potęgowane brakiem możliwości korzystania z wysoko położonych miejsc. Wielu właścicieli nie zdaje sobie sprawy z tego, że brak kastracji kota lub kotki również może być przyczyną wielu niepożądanych zachowań o podłożu stresowym.

Jakie zachowania kota świadczą o tym, że czuje się on niekomfortowo?

Stan permanentnego stresu może objawić się u kota nie tylko znakowaniem terenu, czy oddawaniem moczu poza kuwetą, ale również uporczywym miauczeniem, domaganiem się uwagi a nawet agresją. Niektóre koty coraz bardziej unikają kontaktu z właścicielem, przestają się bawić lub popadają w depresję. Takie zwierzaki mają również często skłonność do nadmiernego wylizywania sierści. W każdym przypadku przewlekły stres może prowadzić do spadku odporności, a więc do zwiększonej zapadalności na rozmaite infekcje.

Jak właściciel może próbować zapobiegać występowaniu stresu u kota?

Praktycznie wszystkie koty potrafią nawet bardzo małe mieszkanie dostosować do swoich potrzeb, o ile damy im taką możliwość. Najprostszą metodą na powiększenie terytorium jest umożliwienie kotu wspinaczki po meblach. W ten sposób kot dzieli mieszkanie w systemie trójwymiarowym, 
a najszczęśliwszy jest, gdy może swobodnie przejść wokół pokoju, nie dotykając podłogi. Taka wspinaczka, podobnie jak wdrapywanie się na drzewa, zapewnia kotu nie tylko dobrą zabawę, ale również stwarza nowe możliwości ucieczki 
w razie ewentualnego zagrożenia. Zwiększenie powierzchni nadającej się do eksplorowania jest szczególnie ważne w domach, w których mieszka więcej niż jeden kot. Doskonałym rozwiązaniem są wysokie drapaki z różnego typu półkami, schowkami, huśtawkami i legowiskami. Także wprowadzenie pewnych rytuałów do harmonogramu dnia kota zwiększy z pewnością jego poczucie bezpieczeństwa. Kiedy natomiast spodziewamy się jakiegoś wydarzenia, które mogło by zachwiać równowagę psychiczną kota (remont, przeprowadzki, podróże, adopcja innego zwierzęcia), warto, oprócz wzbogacenia środowiska, zastosować feromony oraz suplementy diety poprawiające w naturalny sposób samopoczucie kota.

W jaki sposób przygotować kota do podróży?

To, czy nasz kot polubi podróżowanie samochodem zależy w głównej mierze od nas samych. Kluczową rolę odgrywa tu wczesna socjalizacja. 
W idealnej sytuacji powinniśmy dostać od hodowcy kocię już przyzwyczajone do jazdy samochodem. To jednak nie zdarza się zbyt często. Dlatego biorąc pod opiekę sześcio- czy siedmiotygodniowe zwierzątko powinniśmy jak najszybciej rozpocząć zapoznawanie go z sytuacjami, z którymi może mieć styczność w przyszłości. Jeśli mamy 
w domu dorosłego kota, nie jest za późno na zaakceptowanie przez niego wycieczek, chociaż 
z reguły trzeba poświęcić na to więcej czasu. Warto przyzwyczaić kota do transportera w taki sposób, aby nie kojarzył mu się wyłącznie z wizytą u lekarza weterynarii. Kiedy nasz podopieczny będzie już uznawał transporter za bezpieczną kryjówkę 
i niezbędny element swojego terytorium, wówczas możemy przejść do kolejnego etapu. Początkowo należy zapoznać kota z wyglądem i zapachem nieuruchomionego pojazdu. Następnie oswajamy go z dźwiękiem silnika i dopiero, gdy zwierzak zachowuje się całkiem spokojnie, możemy zabierać go na krótkie wycieczki. W żadnym wypadku 
w czasie jazdy nie wyciągajmy kota z klatki! Oprócz tego, że spanikowany kot stanowi dosyć poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, to uspokajając zwierzę nieświadomie wzmacniamy niepożądane zachowanie. Przed podróżą koniecznie załóżmy też naszemu podopiecznemu obróżkę z identyfikatorem.

Co zrobić w przypadku, jeśli kot nie lubi jeździć z nami autem?

Możemy oczywiście wypróbować inny środek transportu lub zastanowić się, czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby pozostawienie kota w domu pod opieką zaufanej osoby.

Jeśli do wyjazdu pozostało nam jeszcze trochę czasu, warto umówić się na wizytę u lekarza weterynarii specjalizującego się w terapii zaburzeń zachowania zwierząt, który ustali odpowiednie postępowanie. Gdy czasu pozostało niewiele, bardzo pomocnym rozwiązaniem jest zastosowanie feromonów, odpowiednich suplementów diety lub nawet leków psychotropowych, jeśli kot znosi podróż naprawdę bardzo źle. Przestrzegam jednak przed stosowaniem ich na własną rękę – środek i jego dawkowanie musi przepisać lekarz weterynarii. Kiedy przyczyną złego samopoczucia jest choroba lokomocyjna, skutecznym rozwiązaniem jest podanie kotu leku przeciwwymiotnego, oczywiście konsultując wcześniej decyzję i dawkowanie z lekarzem weterynarii.