Do tego samochodu jak ulał pasuje powiedzonko "małe jest piękne". Autko ma moc 70 KM i osiąga prędkość do 160 km/h, przy przyśpieszeniu 16,7 s. W środku jest przestronne i wygodne, czyli przyjazne. Charakteryzuje się prostotą, skutecznością i zapewnia komfort jazdy. Do przetestowania tego minivana zaprosiliśmy Larę, suczkę rasy Cavalier King Charles Spaniel, z jej Panem. Oto relacja z podróży.Gdy zobaczyłam tego Peugeota 1007 1.4 HDI, pomyślałam tylko: "co takie maleństwo może?!" Jednak jazda nim okazało się przyjemna i, co najważniejsze, bezpieczna. Samochodzik jest bowiem wyposażony w wiele urządzeń chroniących zarówno kierowcę, jak i pasażerów: poduszki powietrzne (po dwie przednie, boczne i kurtynowe oraz chroniącą kolana prowadzącego pojazd), ABS, ESP, ASR (system antypoślizgowy), REF (elektroniczny rozdzielacz sił hamowania), AFU (wspomaganie hamowania awaryjnego), pasy bezpieczeństwa z ogranicznikami napięcia. Ja też miałam specjalny pas bezpieczeństwa, podczepiony do napinacza, więc mogłam, spokojnie leżąc na tylnej kanapie, delektować się jazdą i podziwiać krajobrazy.

Mój Pan nie musiał się też martwić o drzwi, ponieważ posiadają one takie rozwiązania, jak: automatyczne zamykanie po przekroczeniu prędkości 5 km/h oraz system antyzaciskowy (blokujący przesuwanie drzwi po wykryciu przeszkody). Skrzynia biegów 2 Tronic gwarantuje spokojną i bezstresową jazdę na ręcznej zmianie biegów lub z wykorzystaniem trybu automatycznego. Natomiast po wrzuceniu biegu wstecznego, cztery czujniki zbliżeniowe sygnalizują obecność przeszkód – w zależności od odległości emitują cichszy lub głośniejszy dźwięk. Wspomaganie kierownicy jest stopniowane i non stop dostosowywane do prędkości pojazdu. Zaś tempomat ułatwia jazdę z szybkością stałą.

Peugeot 1007 jest samochodem 2-drzwiowym, a w takich przypadkach zwykle ma się do czynienia z utrudnionym dostępem do tylnych siedzeń. Do rozwiązania tego problemu producent użył wielofunkcyjnego pilota, w którym po naciśnięciu odpowiedniego przycisku zdalnie sterowane elektryczne drzwi Sesame przesuwają się do tyłu. Jest to szczególnie wygodne, gdy mój Pan ma zajęte obie ręce lub parkuje autko bardzo blisko innego pojazdu.

Dodatkowo nasz samochodzik wyposażono w kilka nowoczesnych funkcji. Światła i wycieraczki włączają się automatycznie, wsteczne lusterka składają się elektrycznie i są ogrzewane. Reflektory mają spryskiwacze, a kierownica regulację wysokości i zagłębienia, zaś przednia szyba opcję przyciemniania. Jest nawet komputer pokładowy.

Uchylane i przesuwane elektrycznie okno dachowe ma taki system, który automatycznie domyka je po zamknięciu pojazdu, a nawet uniemożliwia przycięcie rąk mojego Pana. Mieliśmy szczęście, bo podczas naszej podróży pogoda dopisywała.

Zatrzymywaliśmy się więc na odpoczynek i rozprostowanie łap. Mój Pan rzucał mi wtedy piłkę, a po zabawie pozwolił mi się spokojnie napić wody. I dalej w drogę...


Dorota Szulc-Wojtasik
Wojciech Czerwiecki