Święta, Święta i po Świętach. Zostawiliśmy w tyle Stary i przywitaliśmy Nowy Rok. Jeżeli zaczynamy już snuć plany na najbliższe dwanaście miesięcy, to zastanówmy się nad kupnem nowego samochodu, którym będziemy mogli podróżować całą rodziną razem z naszymi milusińskimi czworonogami. Do pierwszych wojaży w 2006 roku wybraliśmy Hondę Jazz 1.4. Testowała ją Corsa, rasy Posokowiec Bawarski wraz ze swoim panem. Opowie nam o aucie i swoich wrażeniach z tej przejażdżki. Oto jej relacja:
"Mój Pan uwielbia nowinki motoryzacyjne i zna się na samochodach. Ja chyba już trochę też. Dlatego bardzo ucieszyliśmy się z możliwości przetestowania Hondy Jazz 1.4. Na pierwszy rzut oka wydawała się być małym samochodzikiem. Jednak gdy tylko wskoczyłam do środka, okazało się, że ma bardzo przestronne wnętrze. A to dzięki umieszczeniu zbiornika paliwa pod przednimi siedzeniami. Ten układ zwiększa pojemność bagażnika do 1323 l (przy całkowicie złożonej tylnej kanapie) oraz ładowność do 491 kg. Honda Jazz jest oryginalnym, nowoczesnym i funkcjonalnym samochodem, mogącym pełnić funkcję niewielkiego auta rodzinnego. Prowadzi się go wyśmienicie. W ruchu miejskim jest bardzo zwinny i zwrotny. Ma również sportowy charakter, ponieważ przy maksymalnej mocy 83 KM i przyśpieszeniu 12,9 s osiąga prędkość maksymalną nawet do 170 km/h. Do podstawowego wyposażenia auta należą: światła przeciwmgielne, ABS, ESP-EBD, centralny zamek, elektryczne sterowanie przednich szyb i lusterka. W teście Euro NCAP, czyli najnowszych standardów testów zderzeniowych w Unii Europejskiej, USA i Japonii, Honda Jazz dostała cztery gwiazdki na pięć możliwych. Bezpieczeństwo zarówno dla pasażera, jak i dla kierowcy zapewniają poduszki powietrzne, a także napinacze pasów bezpieczeństwa i mocowania fotelików dziecięcych typu ISOFIX po lewej i prawej stronie tylnego siedzenia. Bardzo pomysłowo skonstruowano tylną kanapę. Łatwo i szybko składa się, tworząc olbrzymią przestrzeń bagażową, dającą obszerne i wygodne miejsce do przewożenia zwierząt. Mój pan wie bardzo dobrze jak należy mnie zabezpieczyć w podróży. Dwie godziny przed wejściem do samochodu nie dawał mi nic do jedzenia. Bagażnik jest taki duży, że mogą się w nim zmieścić trzy transportery dla czworonogów, ale ja wolę jeździć w szelkach, przypięta specjalnym pasem do napinacza tylnej kanapy. W czasie jazdy czuję się wtedy bezpiecznie i wygodnie. Nasza przejażdżka trwała zbyt krótko, ale gdy tylko wyszłam z auta, dostałam wodę , mój pan pobawił się ze mną, a następnie poszliśmy do domu na obiad. Po wycieczce dowiedziałam się, że Honda Jazz została wybrana Samochodem Roku 2001 - 2002 w Japonii. Mogę się więc teraz chwalić moim czworonożnym przyjaciołom ze spacerów, że jechałam najlepszym samochodem wśród najlepszych. A i chyba mój pan opowie wszystkim znajomym o naszej podróży".


Dorota Szulc-Wojtasik
Wojciech Czerwiecki