Kleszcze, niebezpieczne dla ludzi i zwierząt pasożyty naskórne, są coraz większym problemem. Na temat tego, jak skutecznie się przed nimi chronić, rozmawiamy z lek. wet. Dorotą Będkowską.

Kiedy zabezpieczyć psa przeciw kleszczom?
Wyróżniamy trzy okresy wzmożonej aktywności tych pasożytów: marzec (budzą się głodne po zimie), czerwiec oraz przełom września i października (chcą najeść się przed pójściem spać). Łagodna zima sprawia, że kleszcze budzą się wcześniej. Czasami zdarza się to już w styczniu w czasie kilkudniowego ocieplenia. Powinniśmy zabezpieczać zwierzęta przeciw kleszczom od marca do października. W pozostałą część roku również w zależności od pogody i stopnia aktywności tych pajęczaków. Jak właściwie to zrobić?
Stosuje się w tym celu różne preparaty (obroże, krople line-on i spot-on). O rodzaju i formie zastosowanego środka powinien decydować lekarz weterynarii, który w swoim wyborze uwzględni wszystkie czynniki związane z ochroną zdrowia naszego pupila. Potrafi on dobrze ocenić stan fizyczny psa i uwzględniając jego środowisko oraz tryb życia, polecić oraz zastosować odpowiedni preparat. Pamiętajmy, aby czytać instrukcje umieszczane na preparatach i przestrzegać terminów ważności. Jeśli jest napisane, że obroża przeciw kleszczom działa np. przez cztery miesiące, zmieńmy ją na nową wystarczająco wcześnie jeszcze przed upływem zalecanego terminu ochrony. Warto również wiedzieć, że w przypadku zastosowania jakiegokolwiek środka 48 godzin przed i po jego podaniu pies nie może mieć kontaktu z wodą. Żeby zadziałać, preparaty muszą mieć czas na rozprzestrzenie się na całej powierzchni skóry. W celu ostrzeżenia mogę podać przykład pewnej 12-letniej suczki. Dzień przed wyjazdem na działkę jej właściciele zabezpieczyli ją przeciwko kleszczom. Kiedy jednak przyjechali na miejsce, pozwolili jej wykąpać się. Byli przekonani, że preparat ją chroni. Tymczasem woda "zmyła" jego działanie. Sunia złapała kleszcza, który przenosił babeszjozę i niestety zmarła. Dlatego nie dopuśćmy, by dwie doby przed i po zastosowaniu preparatu pies kąpał się lub bardzo zmoknął.

O czym jeszcze należy pamiętać?
Warto oglądać psa po każdym spacerze. Jeśli ma gęstą sierść, można w czasie głaskania wyczuć kleszcza rękami. Zwracajmy szczególną uwagę na: pachwiny, pysk, uszy. Pasożyty te często kąsają w miejscach, gdzie skóra jest najcieńsza. Jeśli już znajdziemy kleszcza, możemy usunąć go sami albo pojechać do lekarza weterynarii. Pamiętajmy, że im szybciej pozbędziemy się go, tym lepiej. Jeden kleszcz może przenosić kilka różnych jednostek chorobowych jednocześnie! W miejscu po wyjęciu pasożyta czasami tworzy się guzkowata deformacja skóry. Jest to odczyn alergiczny na jego ślinę, który z czasem znika.

Czy pamięta Pani jakiś niezwykły przypadek psa ukąszonego przez kleszcza?
Tak, był nim chart afgański o imieniu Aria. Kleszcz ukąsił ją w górną powiekę na żoliborskiej Cytadeli. Jej właściciele szybko go wyjęli, po czym zapomnieli o tym zdarzeniu. Jednak po dwóch tygodniach zadzwonili do mnie skarżąc się, że pies źle się czuje, jest senny i przestał jeść. Pojechałam do nich, Aria miała wysoką gorączkę (ok. 40 st. C.). W końcu właścicielom przypomniało się, że jakiś czas temu złapała kleszcza. Badania potwierdziły, że suczka zachorowała na babeszjozę. Na szczęście dzięki szybkiemu leczeniu wyzdrowiała. Ten przypadek udowadnia, że nawet niezwłoczne usunięcie kleszcza nie chroni w 100% przed zachorowaniem. Przez 2-3 tygodnie po wyjęciu pasożyta obserwujmy psa, czy nie ma niepokojących objawów. Trzeba być czujnym. Jeśli w porę nie udzieli się zwierzęciu pomocy lekarskiej, babeszjoza jest śmiertelna. Powyższy przypadek pokazuje jak istotne dla zdrowia zwierzęcia jest zabezpieczenie go w odpowiednim czasie skutecznym produktem przeznaczonym do tego celu.


Rozmawiała Natalia Gierymska