dr n. wet.
Joanna Czogała

Alergie, do których zalicza się atopowe zapalenie skóry, zaczynają być nazywane chorobą XXI wieku nie tylko w odniesieniu do ludzi, ale także zwierząt. Wśród naszych pupili spotyka się coraz więcej tak zwanych „atopików”, czyli zwierząt cierpiących z powodu choroby atopowej.

Na pytania odpowiada dr n. wet. Joanna Czogała Członek Europejskiego Towarzystwa Dermatologów Weterynaryjnych, z kliniki weterynaryjnej w Katowicach.

Mamy 2 koty. Niestety, obydwa z atopią, a to pewnie dlatego, że „chłopaki” są z jednego roku. Lekarz weterynarii powiedział nam, że jest nowa metoda leczenia tej choroby lekiem, który nie zawiera sterydów i wykazuje dużą skuteczność. Podobno leczenie trwa kilka miesięcy i daje efekt na całe życie. Czy możemy poznać jakieś szczegóły? Boimy się sterydów, 
a to do tej pory był to jedyny środek, który stosowano u naszych zwierzaków.

Olga i Marian z Gdańska

Atopia to stosunkowo częsty problem 
u kotów, choć na szczęście występuje rzadziej niż inne choroby o tle alergicznym. Poprawa stanu klinicznego po leczeniu lekami sterydowymi oraz fakt pokrewieństwa, może rzeczywiście wskazywać na to, że Państwa podopieczni cierpią na atopię, choć jak do tej pory nie udało się z cała pewnością potwierdzić tła genetycznego tej choroby 
u kotów. Prawidłowe zdiagnozowanie u kociego pacjenta atopowego zaplenia skóry nie należy do łatwych zadań. Jeszcze trudniejszy bywa dobór odpowiedniej terapii. Bardzo często leczenie odbywa się wyłącznie z zastosowaniem sterydów, które szybko poprawiają stan zwierzęcia. Mimo, że – w porównaniu 
z psami – koty na ogół dobrze tolerują sterydoterapię, powinno się zawsze mieć na uwadze potencjalne działania uboczne tej grupy leków i dążyć do zastosowania jak najniższej ich dawki.

Atopia jest związana z nieprawidłową odpowiedzią immunologiczną organizmu na małe dawki antygenów, powszechnie występujących w środowisku (roztocza, pyłki roślin, pleśnie, naskórek). W przypadku nadwrażliwości Państwa zwierzaków na alergeny roztoczy kurzu domowego należy ograniczyć wyposażenie mieszkania, które gromadzi kurz; często przewietrzać pomieszczenia oraz zadbać o to, by nie były one zbyt wilgotne. Ponadto posłanie ulubieńców (jeśli 
z takiego korzystają) powinno być wykonane ze sztucznego tworzywa, łatwego do wymiany, częstego wietrzenia i prania. W praktyce niestety sama eliminacja i próby unikania alergenów dość często okazują się niewystarczające. Podejmowana wówczas przez lekarza weterynarii terapia lekami o właściwościach przeciwzapalnych ma za zadanie zapewnienie kotu komfortu chorowania.

Pytają Państwo o nową metodę leczenia atopowego zapalenia skóry. Otóż od niedawna nadzieją dla drapiących się atopowych pacjentów stał się zrekombinowany interferon omega pochodzenia kociego. Jest to substancja o właściwościach przeciwwirusowych, otrzymywana metodami inżynierii genetycznej, podawana pacjentowi w formie iniekcji podskórnych. Leczenie tą substancją jest pozbawione praktycznie skutków ubocznych, a co więcej, znaczna część kocich szczęśliwców po przebytej kilkumiesięcznej terapii, nie wykazuje objawów choroby lub są one znacznie ograniczone.

Oczywiście dla Państwa milusińskich pomocne mogą być również kąpiele w szamponach łagodzących lub miejscowa aplikacja preparatów sterydowych. W ich doborze konieczna będzie pomoc lekarza weterynarii, dlatego zachęcam do konsultacji w gabinecie weterynaryjnym.