lek. wet. Jagna Kudła

Trzeba nam wiedzieć, że kot nigdy nie robi niczego złośliwie! Jeżeli przestał korzystać z kuwety, to chce nam coś zakomunikować.
Na pytania odpowiada lek. wet. Jagna Kudła, zajmującą się terapią zaburzeń zachowania psów i kotów.

Jak nauczyć czystości młodego kota?
Zdecydowana większość kociąt, w przeciwieństwie do szczeniąt, nie ma najmniejszego problemu z zaakceptowaniem jednego miejsca na załat-wianie swoich potrzeb. Są jakby zaprogramowane do korzystania z kuwety – często wystarczy kotka tylko raz do niej zaprowadzić i problem z głowy. Warto sobie jednak wyobrazić, że nasz kot najchętniej korzystałby z plaży lub pustyni, a więc miejsca przestronnego, suchego i z wieloma drogami odwrotu. Jeżeli zafundujemy naszemu kociakowi kuwetę wielkości doniczki i ustawimy ją w szparze między toaletą a wanną, możemy liczyć się z tym, że z czasem kot poszuka lepszego miejsca. Wybór odpowiedniego żwirku ma również duże znaczenie – najlepiej zdecydować się na taki, który był stosowany w hodowli. Jeśli wzięliśmy kocię z podwórka, kupujmy mu początkowo podłoże naturalne – piasek lub trociny. Podstawową zasadą dotyczącą kuwet jest ich liczba, czyli powinno być ich przynajmniej tyle, co kotów plus jedna.

 

Jakie mogą być przyczyny oddawania moczu w miejscach do tego nieprzeznaczonych?
Najpierw należy wykluczyć przyczyny chorobowe. Najprostszym rozwiązaniem jest badanie próbki moczu. Jeśli wynik tego badania wskazuje na poważniejszy problem – np. z nerkami lub wątrobą – konieczna jest dalsza diagnostyka, czyli badanie krwi, USG. Zazwyczaj mamy jednak do czynienia z zapaleniem pęcherza, często wywołanym drażnieniem przez kryształki w moczu. Tu odpowiednie leczenie i dieta przeważnie rozwiązują problem. Ale sama diagnoza i właściwe leczenie przewodu moczowego może nie wystarczyć, bowiem poprzez stres związany z chorobą problem siusiania poza kuwetą może się utrzymywać nawet po wyleczeniu bezpośredniej przyczyny. Wtedy trzeba wkroczyć z terapią behawioralną.

A jakie są przyczyny behawioralne?
Jeżeli kot załatwia się poza kuwetą, najpierw należy szukać przyczyn związanych bezpośrednio z samym miejscem do tego przeznaczonym. Może kuweta jest za mała – powinna być dwukrotnej wielkości kota (zwierzę rośnie!) lub ustawiona w złym miejscu. Może stosujemy zły wypełniacz – niektóre koty nie znoszą zapachowych żwirków, inne wolą drewnianą lub papierową podściółkę, jeszcze inne gardzą wszystkim i odpowiada im tylko pusta toaleta. Kuweta może być po prostu brudna lub czyszczona niewłaściwym środkiem. Bywają też koty tak wybredne, że potrzebują osobnej kuwety na mocz, a drugiej na kał. Dopóki nie postawimy drugiej kuwety, problem nie zniknie. Koty oddają mocz również ze strachu. Jest to efekt pobudzenia układu autonomicznego, obserwowany najczęściej w gabinetach weterynaryjnych, ale również podczas konfliktów między kotami lub odczuwania zagrożenia. Pod uwagę należy brać również lęk separacyjny, ponieważ wiele kotów nadmiernie przywiązuje się do swoich właścicieli i może bardzo cierpieć z powodu rozłąki, nawet kilkugodzinnej. W przypadku znakowania moczem, mamy zwykle do czynienia z poczuciem braku przewidywalności otoczenia kota, z frustracją związaną ze stresującymi kota czynnikami (bodźcami) na jego własnym terytorium. Może być to również brak zaspokojenia jego podstawowych potrzeb behawioralnych, na przykład braku własnego stanowiska obserwacyjnego, łażenia na wysokościach, zabawy z właścicielem. Może pojawił się inny kot w domu, a może tylko za oknem, ale jego wyczuwana przez naszego kota obecność jest frustrująca, a zza szyby trudno przegonić intruza. U młodych, niekastrowanych zwierząt pojawienie się problemu znakowania moczem zarówno u kocurów jak i u kocic ma przede wszystkim przyczyny hormonalne, dlatego też zabieg kastracji w tych przypadkach jest najskuteczniejszą metodą eliminacji tego naturalnego u kotów zachowania. Warto również pamiętać, że kot, na którego działa popęd płciowy, w przypadku braku możliwości jego zaspokojenia odczuwa ogromny stres, co dodatkowo może wpływać na jego zachowanie, w tym również znakowanie moczem.

Jak pozbyć się przykrego zapachu przy znakowaniu terenu moczem lub załatwianiu potrzeb fizjologicznych poza kuwetą?
Na rynku występuje różnorodna oferta preparatów skierowana do właścicieli "trudnych" kotów – od maskujących przykre zapachy oraz tzw. odstraszaczy, przez działające bezpośrednio na cząsteczki gazu, którym jest zapach, po takie, które zawierają bakterie lub enzymy, rozkładające kryształki kwasu moczowego, a więc działające na przyczynę przykrego zapachu. W przypadku kotów bardzo ważne jest, aby zabrudzoną powierzchnię dokładnie umyć, pamiętając jednak, że silny zapach detergentu może kota dodatkowo irytować lub wręcz stymulować do oddania moczu w to miejsce. Do czasu zakupienia odpowiedniego preparatu, umytą już powierzchnię należy zdezynfekować 70% roztworem alkoholu – uniemożliwi to wzrost bakteriom, które w dużej części odpowiadają za nieprzyjemny zapach. W jakim wieku przeprowadza się zabiegi kastracji kotów obojga płci? Czy ten zabieg zapobiega występowaniu chorób narządów układu moczowo-płciowego? Wiele niezależnych badań dowodzi, że im młodsze zwierzę poddawane jest kastracji, tym szybciej dochodzi do siebie po zabiegu. Pogląd, że kota można wykastrować dopiero po pierwszej rui, jest mitem. Na ogół zabieg kastracji przeprowadza się u przedstawicieli obojga płci w okolicy 6. miesiąca życia, co wiąże się z dojrzewaniem płciowym. Częstym błędem w przypadku kocurów jest czekanie, aż zwierzak zacznie znakować teren i dopiero wtedy zdecydowanie się na zabieg. Niestety, jeśli to niepożądane zachowanie utrwali się, może – pomimo kastracji – nadal się utrzymywać. Popularne stwierdzenie, jakoby u wcześnie wykastrowanych kocurków cewka moczowa miała mniejszą średnicę i to powodowało jej częstsze zatykanie, nie znajduje potwierdzenia w badaniach, w których porównywano średnicę cewki u kotów poddanych kastracji w wieku 7 tygodni, 7 miesięcy, jak i niekastrowanych. Natomiast zdecydowany wpływ na występowanie syndromu urologicznego ma dieta i otyłość kotów, które bynajmniej nie są związane z kastracją, lecz przede wszystkim z przekarmianiem zwierząt. Kastracja zapobiega chorobom ściśle związanym z narządami płciowymi, a więc przede wszystkim ropomaciczu u kotek oraz nowotworom i zapaleniu jąder u kocurów. Sterylizując młodą kotkę ograniczamy ponadto ryzyko wystąpienia nowotworów gruczołu mlekowego.