lek. wet. Jagna Kudła

Na temat lęku lokomocyjnego u naszych czworonogów rozmawiamy z lek. wet. Jagną Kudłą, zajmującą się trapią zaburzeń zachowania psów i kotów w Lecznicy Zwierząt – Gawliński oraz Klinice Małych Zwierząt SGGW w Warszawie.

Czym lęk lokomocyjny różni się od choroby lokomocyjnej?
U psów i kotów zdecydowanie częściej spotykamy się z lękiem lokomocyjnym. Jest on zwykle związany z brakiem odpowiedniej socjalizacji zwierzęcia. Jeśli kocię (do 9 tygodnia życia) lub szczenię (do 12 tygodnia) nie będzie przyzwyczajone do jazdy samochodem lub innymi środkami transportu, może bać się tego w przyszłości. Zwłaszcza w przypadku kotów duże znaczenie mają ich wrodzone mechanizmy ostrzegawcze, które informują o potencjalnym niebezpieczeństwie. Widok przesuwającego się obrazu za oknem i odczuwanie wstrząsów w czasie jazdy to dla nich znak, że dzieje się coś złego (np. trzęsienie ziemi). Z kolei zapach spalin mogą zinterpretować jako pożar i sygnał, że trzeba uciekać. Natomiast przyczyną choroby lokomocyjnej jest nadmierne pobudzenie znajdującego się w uchu wewnętrznym błędnika wskutek poruszania się pojazdu. Zwierzę cierpiące na tę chorobę jest zwykle w trakcie jazdy spokojne lub wręcz apatyczne, ponieważ odczuwa mdłości (z tego powodu może się też ślinić).

Jakie objawy mogą sugerować lęk lokomocyjny?
Zwierzak często okazuje zdenerwowanie już na samo słowo "samochód". W ten sposób może również reagować na przygotowywanie się do wyjazdu (bywa to związane także z lękiem separacyjnym). Zbliżając się do samochodu, pies zaczyna trząść się i ziać. Czasami opiera się przed wejściem do pojazdu. To, że koty miauczą zaraz po zamknięciu w transporterze wynika zwykle z tego, że kojarzą klatkę z wizytą u lekarza weterynarii, co tylko pogłębia problem. W trakcie jazdy do powyższych objawów mogą dołączyć: ślinienie, wymioty, a także biegunka i oddawanie moczu. Są to symptomy pobudzenia układu autonomicznego na skutek silnego stresu.

Jak powinna wyglądać wczesna socjalizacja młodego zwierzaka z jazdą samochodem?
Socjalizację maluchów powinien rozpocząć hodowca jeszcze zanim odda je nowym właścicielom. Tzw. wrażliwy okres u szczeniąt rozpoczyna się w wieku 3 tygodni, u kociąt nieco wcześniej – w okolicy 2 tygodnia życia. Od tego czasu można już przyzwyczajać je do kontaktu z człowiekiem, a następnie do różnych środków transportu. Istotne jest, żeby doznania związane z podróżą były dla nich pozytywne. Najpierw trzeba zapoznać szczeniaka z wyglądem i zapachem nieuruchomionego pojazdu. Potem możemy posadzić go wewnątrz samochodu i tam nagrodzić smakołykami i pieszczotami. Następny etap polega na oswajaniu pieska z dźwiękiem silnika. Gdy zachowuje się spokojnie, możemy zabierać go na krótkie wycieczki. Pamiętajmy, żeby po takiej podróży zawsze go nagrodzić i wyjść z nim na spacer. W przypadku kociąt najlepszym rozwiązaniem jest wczesne i stopniowe przyzwyczajanie ich do transportera. Ważne, by czuły się w nim bezpiecznie i uznawały go za dobrą kryjówkę.

Jaka jest różnica w przeżywaniu lęku lokomocyjnego między psami i kotami?
Koty w porównaniu z psami bardziej reagują na bodźce, które w ich rozumieniu mogą oznaczać zagrożenie. Są również zwierzętami terytorialnymi. Po przeniesieniu w nowe miejsce mogą odczuwać stres, zwłaszcza gdy przebywa w nim inny kot. Trzeba się dobrze zastanowić zanim zabierzemy je ze sobą na dalekie wakacje. Jednak niektóre koty bardziej niż podróż przeżywają rozłąkę z właścicielem i w takich sytuacjach decyzja o tym, czy z nimi wyjeżdżać, jest trudna. Jeśli chodzi o psy, zdecydowanie lepiej zabierać je ze sobą.

Czy to prawda, że nadmierne uspokajanie pupila w czasie podróży samochodem pogarsza jedynie jego lęk?
Tak. Mówienie do spanikowanego zwierzaka "dobry piesek" nagradza go za okazywany lęk. Gdy przytulamy go i pocieszamy, dajemy sygnał, że rzeczywiście coś się dzieje i należy się bać. Błędem jest też wyciąganie kota z transportera w czasie jazdy i uspokajanie go na kolanach. W ten sposób nieświadomie wzmacniamy niepożądane zachowania i osiągamy skutek odwrotny od zamierzonego. Reagowanie złością również pogłębia strach. Jeśli pupil nie choruje, zostawmy go w spokoju. Po przyjeździe zapewnimy mu odpoczynek.

W jaki sposób pomóc pupilowi, który źle znosi podróże samochodem?
Jeśli przyczyną wymiotów u psa lub kota jest choroba lokomocyjna, skutecznym sposobem jest użycie środka zawierającego dimenhydrinat (Aviomarin). Należy go podać nie później niż na godzinę przed planowaną podróżą. Decyzję tę trzeba wcześniej skonsultować z lekarzem weterynarii. Można również zastosować preparaty zawierające kocie lub psie feromony. Łagodzą one objawy choroby i lęku lokomocyjnego. Są dostępne w formie sprayu, który rozpyla się w kabinie przed i w trakcie podróży. Po dotarciu na miejsce mamy także możliwość włączenia do gniazdka dyfuzora emitującego feromony, które skutecznie uspokajają zwierzaka w nowym otoczeniu.

Rozmawiała Natalia Gierymska



Jeśli masz problemy behawioralne ze swoim psem lub kotem napisz do nas: [email protected], www.behawiorysci.pl