lek. wet. Marek Stroba

Kochamy nasze psy, ale kochamy też ogrody. Czy pies swobodnie biegający po działce zawsze oznacza połamane rośliny, kopanie dołków oraz załatwianie potrzeb fizjologicznych w dowolnym miejscu?
Na pytania odpowiada lek. wet. Marek Stroba, z gabinetu weterynaryjnego 
w Częstochowie

Jak przygotować ogród dla naszego zwierzaka, aby był dla niego miejscem bezpiecznym?
Ogród ma być zarówno dla nas, jak i dla naszego psa miejscem przyjemnym, a nie pełnym pułapek i zagrożeń. Dlatego pamiętajmy o tym, że chroniąc rośliny, nie możemy narażać zwierzaka na skaleczenia i kontuzje. Zatem nie ogradzajmy rabatek, czy pojedynczych roślin, zaostrzonymi kołkami lub prętami, wbitymi na sztorc. Nie róbmy także nagłych uskoków terenu w miejscach, w których pies na pewno będzie biegał, a więc np. w okolicy ogrodzenia naszej posesji. W miejscach tych nie wykładajmy podłoża płytami chodnikowymi lub innymi elementami, pomiędzy którymi są duże, wolne przestrzenie. Może to doprowadzić do kontuzji kończyn psa. Dlatego lepiej pozostawić wzdłuż płotu ubity pas ziemi. Zastanówmy się również nad tym, jakie rośliny będziemy mieli w swoim ogrodzie. Proponuję, aby rośliny o długich, ostrych kolcach i cierniach, królowały na działkach naszych sąsiadów, którzy mają rybki akwariowe. Uczulam jeszcze na jedną bardzo istotną sprawę, a mianowicie na opryski stosowane w ogrodzie. Pamiętajmy, że są to środki chemiczne i najlepiej tego dnia, kiedy dokonujemy tych czynności, nie wypuszczać psa.

Jakie aktywności możemy zaproponować 
w ogrodzie, by nasz zwierzak się nie nudził?
Rodzaj aktywności i jej częstotliwość zależy od rasy psa, a także od wielkości naszego ogrodu. Pamiętajmy o tym, że pies potrzebuje dużo ruchu. Dlatego, jeżeli ogród mu tego nie zapewni, to wychodźmy z nim na spacery, żeby mógł „się wybiegać”. Jeżeli nie będziemy tego robili, to nie dziwmy się potem, że „najlepszy przyjaciel człowieka” zachowa się na działce w taki sposób, że ta przyjaźń zostanie bardzo nadszarpnięta. Dla psów, które lubią kopać, a jest ich raczej sporo, przygotujmy miejsce, w którym te działania będą dopuszczalne: najlepiej w kącie lub na obrzeżach działki. Zakopujmy psu jego ulubioną zabawkę lub przysmak, a potem pozwalajmy wykopywać. Po jakimś czasie pies przyzwyczai się do tego miejsca. Ważną rzeczą jest to, żebyśmy nie próbowali pozbawić psa jego naturalnych odruchów i mieli na uwadze to, że będzie on biegał wzdłuż ogrodzenia, w myśl zasady: „ja tutaj pilnuję, muszę widzieć i wiedzieć wszystko, co się dzieje za płotem”. Dlatego pozostawmy wzdłuż ogrodzenia pas od 80 cm do metra szerokości, a na jego końcach odpowiedniej wielkości „plac manewrowy”, tak żeby pies mógł zawrócić. Jeżeli mamy odpowiednio duży ogród, w którym możemy wydzielić miejsce na wybieg, to zróbmy to, bo tam będziemy mogli bawić się i szaleć do woli z naszym czworonożnym przyjacielem.

Czy jest jakiś sposób, by nasz pies unikał niektórych miejsc w ogrodzie i nie wyrządzał szkód?
Najlepszym rozwiązaniem jest systematyczna praca z psem. Możemy np. wziąć naszego podopiecznego na „krótką smycz” i przechadzać się 
z nim po ogrodzie tymi ścieżkami, którymi 
chcemy, aby pies sam uczęszczał. Potem lekko spuszczamy uwięź i kontrolujemy drogę psa, reagując wtedy, gdy zapędza się na „teren zabroniony”. Wiem, że dużym problemem bywa wykopywanie roślin. Dlatego niektóre cenniejsze rabatki możemy ogrodzić niskim płotkiem. Dobrze sprawdza się też robienie grządek lub rabatek na terenie nieco podwyższonym w stosunku do ścieżek. Znawcy ogrodów twierdzą, że bardzo dobrze sprawdza się metoda wsadzania sadzonek już troszkę starszych, bo są one bardziej odporne na ewentualne uszkodzenia. Problem stanowi też załatwianie innych potrzeb fizjologicznych. Aby temu zapobiec najprościej jest wyprowadzać psa konsekwentnie i regularnie na zewnątrz ogrodu. Jeżeli już jednak dopuszczamy możliwość załatwiania się na działce, to ustalmy jedno lub dwa miejsca, w których będzie to dozwolone. Gdyby jednak zdarzyło się „nieszczęście”, należy rośliny obficie spłukać wodą. Skuteczna też jest metoda ochrony trawników, polegająca na włączaniu się automatycznego zraszacza zaopatrzonego w czujnik ruchu. Psy generalnie lubią wodę i kąpiele, ale za zimnym prysznicem nie przepadają.


PAMIĘTAJ
Ogród i pies 
mogą żyć ze sobą 
w harmonii.