Na pytania odpowiada dr n. wet. Marcin Wrzosek z Katedry Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu
Na pytania odpowiada dr n. wet. Marcin Wrzosek z Katedry Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu

W okresie przedsylwestrowym, nasze czworonogi, zarówno psy, jak i koty mogą wykazywać objawy lękowe. Są one spowodowane reakcją na wybuchy petard i niecodzienny hałas. Objawy mogą przybrać różne nasilenie, od lekkiej nerwowości i pobudzenia, strachu i nie odstępowania od właściciela, do fobii w postaci paniki. Jako właściciele powinniśmy postarać się ograniczyć źródło dźwięku, uspokajać czworonoga, najlepiej zająć go czymś, co dobrze kojarzy. Kiedy jednak właściciel nie może poradzić sobie sam z fobią czworonoga, warto skonsultować problem z lekarzem weterynarii.

Zbliża się trudny czas dla naszych podopiecznych na czterech łapach czyli sylwester. Jakie mogą być reakcje czworonogów na fajerwerki?

Rzeczywiście w okresie około sylwestrowym nasi czworonożni domownicy, zarówno psy, jak i koty mogą wykazywać objawy bojaźni, uciekać (czasem nawet na długie dystanse, co prowadzi do zagubienia psa). Często także chowają się za meble. Czasem obserwujemy zachowania nietypowe, początkowo nie wiązane z odgłosami wystrzałów za oknem, jak nerwowość, nad-pobudliwość (np. kopanie w kanapę, gryzienie sprzętów domowych), czasem agresja, spadek apetytu, lub wtórne objawy wynikające ze stresu jak biegunka. Właściciele obserwując swoich podopiecznych znają te zachowania, często wspominają, że zwierzaki wykazują podobne objawy w ciągu roku, gdy nadchodzi burza i grzmi na dworze. Są wreszcie psy, które wykazują wyjątkową nadwrażliwość na dźwięki (np. ruchu samochodowego) lub bojaźń przez cały rok, u których wyraźnie zalecone jest skonsultowanie z lekarzem weterynarii zajmującym się terapią behawioralną u zwierząt. Mówi się wtedy o fobii dźwiękowej.

Jak manifestuje się fobia dźwiękowa?

Objawy mogą mieć różne nasilenie, od lekkiej nerwowości, strachu wyrażonego nie odstępowaniem od właściciela, do fobii w postaci pełnej paniki, nie reagowania na wołanie, drażliwość przy uspokajaniu, znane są przypadki wyskakiwania psa przez okno w ataku paniki. Psy mogą też wykazywać nerwowość wyczuwając zbliżającą się burzę, wykazują objawy bojaźni w postaci ucieczki, ślinienia, brudzenia w domu, intensywnego kopania w celu ukrycia się. Zwierzęta cierpiące na jakąś chorobę przewlekłą z objawami bólowymi (np. choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa, czy dysplazja stawów biodrowych) wyraźnie gorzej znoszą fobię dźwiękową; gwałtowny hałas zwiększa ich nerwowość, napięcie mięśniowe, przez co zwiększa możliwość wystąpienia bólu stawowego.

Jak zapewnić odpowiednie warunki zwierzętom, które cierpią na fobie dźwiękową?

Leczenie fobii dźwiękowej wymaga redukcji strachu u psa. Karanie nie jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ może intensyfikować objawy. Właściciel powinien postarać się ograniczyć źródło dźwięku, należy psa uspokajać, zająć czymś, co pies dobrze kojarzy (zabawa z piłką, podawanie smakołyków), u niektórych psów świetnie sprawdza się wprowadzenie intensywnych ćwiczeń fizycznych (bieganie, zabawa, treningi). Warto u tych psiaków zapewnić miejsce „bezpieczne” np. boks przykryty kocem, lekko zaciemniony, w którym pies czułby się bezpieczniej. Stosuje się również techniki wygłuszania bodźców negatywnych, to znaczy, pies narażany jest w pierwszej kolejności na bodźce dźwiękowe o słabym natężeniu i nagradzany w sytuacji braku reakcji na nie. Zaleca się wtedy nabycie nagrania odgłosów burzy, czy wybuchów petard, i odtwarzanie w domu, najpierw cicho, w takim natężeniu, aby pies nie wykazywał reakcji bojaźni. W tym czasie warto zachęcać psa do aktywności dobrze przez niego kojarzonej lub podawać mu smakołyki. Następnie stopniowo zwiększa się natężenie dźwięku, aż do momentu, gdy pies zareaguje nerwowością. Wtedy należy przestać
i wrócić do ćwiczenia następnego dnia, kiedy pies jest już uspokojony. Sesje powinny trwać około 20 minut. Jeżeli pies nie reaguje nerwowością na odtwarzany dźwięk, należy stopniowo zwiększać jego natężenie, intensyfikując ćwiczenia fizyczne, zabawę, lub inny trening pozytywny, zwracając uwagę na zachowanie psa. Trening ten powinien odbywać się z warunkach zbliżonych do tych, kiedy występuje burza, czy wybuchy petard, czyli w pokoju zaciemnionym, lub wieczorową porą. Sesje treningowe należy powtarzać codziennie, do momentu, gdy pies przestaje reagować bojaźnią, wtedy częstotliwość sesji należy zmniejszyć do jednej tygodniowo. Podczas burzy, lub wybuchów petard, należy prowadzić taką samą aktywność, jak podczas wcześniej prowadzonych ćwiczeń. W sytuacji, gdy właściciel jednak nie potrafi poradzić sobie sam z problemem, warto skonsultować problem z lekarzem weterynarii lub zapisać się na szkolenie. Dobrym rozwiązaniem jest również zastosowanie leczenia farmakologicznego.

Jaka jest rola lekarza weterynarii w opiece nad psem z fobią dźwiękową? Kiedy zacząć terapię? Na czym ona polega?

Istnieje szereg możliwości leczenia farmakologicznego, najczęściej są to leki z grupy trankwilizujących. Należy je dobierać indywidualnie do naszych czworonożnych pacjentów. Od delikatniejszych, na bazie ziołowej, do silniejszych należących do grupy benzodiazepin np. diazepam. Część zwierząt reaguje bardzo korzystnie na leczenie melatoniną. Ostatnio na polskim rynku weterynaryjnym pojawiła się substancja czynna należąca do grupy przeciwpadaczkowych; imepitoina. Jak się okazuje działanie tej substancji można wykorzystać w okresie pojawienia się bojaźni wywołanej fobią dźwiękową, ponieważ imepitoina działa uspokajająco u psów oraz u kotów. Jest to działanie w pełni przemijające, bez szkody dla zwierzęcia. Dobór leków należy jednak zawsze skonsultować z lekarzem weterynarii, a jeśli problem jest bardzo zaawansowany, należy wspomóc się wcześniej zaplanowaną terapią behawioralną.

Czy fobię dźwiękową można wyleczyć?

Fobię dźwiękową można całkowicie wyleczyć, jednak wymaga to konsekwencji postępowania, cierpliwości i pracy ze zwierzęciem.