lek. wet.
Weronika Kudzia

Podczas jesieni, kiedy pogoda jest kapryśna, może dojść do spadku odporności i zwiększonej podatności na infekcje. Warto zatem wcześniej o tym pomyśleć.
Na pytania odpowiada lek. wet. Weronika Kudzia z gabinetu weterynaryjnego w Suchej Beskidzkiej.

Czy jesień i zima to pory roku, w których spada odporność u naszych pupili?
Przede wszystkim musimy dostosować długość spacerów do aktualnych warunków atmosferycznych, żeby nie doszło do przechłodzenia organizmu. Małe psy, zwłaszcza z krótką sierścią, warto zabezpieczyć, zakładając odpowiednie do pogody ubranko. Starajmy się wykorzystać słoneczne godziny na dłuższy spacer, z którego nie można zrezygnować zwłaszcza w przypadku bardzo aktywnych i ruchliwych psów. Jeżeli pies większość dnia spędza na podwórku lub w kojcu, pamiętajmy o umożliwieniu mu schronienia przed deszczem lub burzą, o przygotowaniu mu ciepłego miejsca, gdzie będzie czuł się bezpiecznie. W zimie najbardziej narażone na uszkodzenia są opuszki łap. Trzeba pamiętać o regularnym sprawdzaniu, czy nie doszło do uszkodzenia mechanicznego lub podrażnienia w czasie spaceru. Dotyczy to przede wszystkim psów spacerujących po chodnikach posypanych solą. Po spacerze należy dokładnie umyć i wytrzeć opuszki. W celu ochrony warstwy rogowej opuszek można użyć specjalnych preparatów, które nawilżą skórę oraz stworzą ochronną warstwę zapobiegającą podrażnieniom.

Jakich witamin należy dostarczać psu w tym okresie, by zadbać o jego zdrowie?
W czasie panowania jesienno-zimowych temperatur, kiedy odporność spada, trzeba dodać do diety suplementy, zawierające nienasycone kwasy tłuszczowe, zwłaszcza z rodziny Omega3 (kwas α-liponowy – ALA; kwas eikozapentaenowy – EPA; kwas dekozakeksaenowy – DHA) oraz flawonoidy, które będą przeciwdziałać obniżeniu odporności. Także dodatek witamin A i E pomoże utrzymać zwierzaka w dobrej kondycji, a dodatkowo poprawi jakość okrywy włosowej. Psy z gęstym podszerstkiem, zwłaszcza te, które dużo czasu spędzają na podwórku, wymagają podawania preparatów usprawniających wymianę szaty letniej na zimową. Warto podać preparaty zawierające cynk i biotynę, żeby zadbać o prawidłową kondycję skóry. Pamiętajmy o regularnym szczotkowaniu sierści, które zwiększa ukrwienie mieszków włosowych i poprawia jakość sierści. Korzystny efekt przynosi również podawanie preparatów zawierających cynk, selen oraz miedź. Działanie wzmacniające odporność wywierają preparaty zawierające β-glukan, wyciąg z jeżówki lub olej z wątroby rekina. Suplementację trzeba rozpocząć odpowiednio wcześnie, aby wzmocnić odporność jeszcze przed nadejściem chłodnych jesiennych dni, a skóra i sierść zdążyły się przygotować do niskich temperatur.

Na co zwrócić uwagę przy zmianie diety z letniej na jesienno-zimową?
W okresie jesienno-zimowym aktywność fizyczna wielu czworonogów znacznie się ogranicza. Warto zatem dostosować dawkę i skład pokarmu do zapotrzebowania psa na substancje odżywcze. Trzeba pamiętać o zapewnieniu w diecie odpowiednich proporcji białek, tłuszczów i węglowodanów. Kaloryczność pokarmu musi zostać zmniejszona, ale bez pogorszenia jakości składników odżywczych. Odpowiednio wcześnie zacznijmy też suplementację witamin, aby pies był dobrze przygotowany do zmiany pory roku i kapryśnej pogody.

 

 

Katarzyna Skrzynecka

[Początek rozmowy]
Obecnie Katarzynę Skrzynecką można podziwiać w kilku spektaklach na scenach warszawskich teatrów KOMEDIA, BAJKA oraz KAMIENICA, w telewizyjnym serialu „Kopciuszek”, jest prowadzącą programu „Taniec z gwiazdami”.

Podczas jesieni, kiedy pogoda jest kapryśna, może dojść do spadku odporności i zwiększonej podatności na infekcje. Warto zatem wcześniej o tym pomyśleć. W jaki sposób dbacie o zdrowie Leo?
Korzystamy z kliniki, która znajduje się niedaleko naszego domu. Jest czynna całą dobę, nowocześnie i doskonale wyposażona. Najważniejsze, że pracują tam bardzo dobrzy lekarze, z wieloletnim doświadczeniem. W razie wątpliwości co do nietypowego samopoczucia psa, warto na przykład robić badania w kierunku babeszjozy. Choć Leo jest chroniony preparatami przeciwko kleszczom, to istniało zagrożenie tą chorobą. Na szczęście okazało się, że było to zwykłe zatrucie żołądkowe i tylko chwilowa niedyspozycja. Gdy widzę, że Leo coś dolega, zachowuje się inaczej niż zwykle, jest osowiały, natychmiast idę z nim do lekarza weterynarii, bo ważne jest, aby w przypadku pojawienia się jakichkolwiek dolegliwości po prostu nie zwlekać, lecz reagować naprawdę szybko.

 

Rozmawiała Dorota Szulc-Wojtasik
fotografował Wiktor Zdrojewski