lek. wet.
Andrzej Kozielec

Koty, podobnie jak ludzie, mają kłopoty z zębami i dziąsłami. Powinniśmy dbać o higienę jamy ustnej u naszych mruczków.
Na pytania odpowiada lek. wet. Andrzej Kozielec z lecznicy weterynaryjnej w Warszawie.


Jakie choroby jamy ustnej występują u kotów?
Choroby jamy ustnej są jednymi z najpowszechniejszych schorzeń występujących u kotów. Statystycznie 85% populacji kotów powyżej 2. roku życia cierpi z powodu chorób przyzębia. Choroba rozpoczyna się od nagromadzenia złogów bakteryjnych, tzw. płytki nazębnej na powierzchni zębów, co w konsekwencji prowadzi do miejscowego niszczenia tkanek dziąseł, wywołując zapalenie. Z czasem złogi bakteryjne ulegają zwapnieniu, przekształcając się w kamień nazębny. 
W wyniku procesów przemiany materii bakterii, które namnażają się na złogach nazębnych, uwalniają się toksyny, które po wchłonięciu do krwi, uszkadzają ważne narządy wewnętrzne, takie jak: serce, wątroba oraz nerki. Proces ten oddziałuje także niekorzystnie na odporność kotów. Do zapalenia jamy ustnej może dojść wtórnie przy chorobach nerek (np. mocznicy), cukrzycy i niedoczynności przytarczyc. Do innych chorób jamy ustnej 
u kotów możemy zaliczyć: limfocytarno-plazmocytarne zapalenie dziąseł i gardła; zapalenie ślinianek; immunosupresję spowodowaną wirusem białaczki kotów (FeLV) i wirusem niedoboru immunologicznego kotów (FIV), co może powodować zapalenie jamy ustnej; ropnie okołowierzchołkowe zębów, wirusy górnych dróg oddechowych (wirusowe zapalenie nosa i tchawicy, calicivirus (FCV)); choroby na tle immunologicznym (pęcherzyca, toczeń) oraz urazy mechaniczne. Wszystkie te procesy chorobowe, wykryte we wczesnym stadium, są możliwe do wyleczenia lub przynajmniej do zahamowania.


W jaki sposób właściciel może stwierdzić 
u kota problemy w obrębie jamy ustnej?
Wiele z zapaleń jamy ustnej, przynajmniej w początkowym okresie choroby, przebiega bezobjawowo. Następnie pojawia się nieprzyjemny, cuchnący zapach z jamy ustnej oraz zaczerwienienie dziąseł. W konsekwencji może dochodzić do krwawienia 
z dziąseł, ślinienia, a w końcu do ubytków w uzębieniu. Wraz ze stopniem zaawansowania choroby, koty zaczynają odmawiać jedzenia, przez co widoczna jest utrata masy ciała, a ich włos staje się bardziej matowy i łamliwy. Dlatego po zauważeniu pierwszych objawów u kota, należy niezwłocznie udać się do lekarza weterynarii.


O jakie działania profilaktyczne powinien zatroszczyć się właściciel?

Podstawowa profilaktyka higieny jamy ustnej polega na szczotkowaniu zębów kota profesjonalnymi żelami i pastami przeznaczonymi dla zwierząt. Dodatkowo można też spryskać zęby i dziąsła kota specjalnymi preparatami przeciwbakteryjnymi zawierającymi chlorheksydynę. W przypadku nadwrażliwości kota na spryskiwanie, można nawilżyć gazik preparatem i posmarować nim zęby i dziąsła zwierzęcia. W przypadku kotów, 
u których stwierdzono już kamień nazębny, należy umówić się na zabieg sanacji jamy ustnej przy użyciu skanera ultradźwiękowego w gabinecie weterynaryjnym. Ważnym czynnikiem zapobiegającym powstawaniu płytki i kamienia nazębnego, zapaleń dziąseł i paradontozie jest właściwie zbilansowane pożywienie. Stosowanie odpowiednich suchych karm zapewnia stałe ścieranie płytki nazębnej. Ponadto polecana jest przynajmniej raz w roku kontrola stomatologiczna kota u lekarza weterynarii, który już we wczesnym stadium choroby podpowie, jakie podjąć kroki, by w przyszłości zapobiec poważnym konsekwencjom.

 

 

 

Ewa Wycichowska

Michał Olszański – obecnie pracuje w radiowej „Trójce”, gdzie jest odpowiedzialny m.in. za audycje sportowe. Współpracuje też z TVP2. Jest gospodarzem popularnego „Magazynu Ekspresu Reporterów” i porannego programu „Pytanie na śniadanie”, który prowadzi w parze z Anną Popek.

Jest Pan właścicielem kilku czworonogów. Skąd wzięły się one w Pana domu?

Nasze psy i koty pochodzą głównie ze schroniska w Celestynowie. Już ładnych parę lat temu byliśmy tam po psa. Wówczas poznaliśmy szefową, Izę Działak, z którą do dziś się przyjaźnimy. Trzy nasze psy – Marcysia, Paula i Wiktoria – są stamtąd oraz jeden kot, Różyczka – straszna złośnica. Skądinąd, po raz pierwszy mamy kota, który nie lubi pozostałych zwierząt. Natomiast Kasjusz jest dorodnym, czarnym kocurem, którego wzięliśmy z lecznicy ANDA w Chylicach. Trafił tam jako kotek 
z meliny z Piaseczna. I jest jeszcze Szczęsny, którego moja żona, Magda, ściągnęła z szosy, gdy dawał rozpaczliwe znaki ogonem, bo ledwo wyżył po wypadku. Najnowszy zwierzak to Piątek, kundel, który tak długo wysiadywał pod bramą, że uznaliśmy go za swego. Kocham własne zwierzaki, czyli cztery psy i trzy koty, ale nie lubię kretów, które uparły się, żeby niszczyć, pieczołowicie przeze mnie pielęgnowany, trawnik. Nie znoszę komarów, ale one lubią nas, zatem co możemy zrobić?

Rozmawia Pan ze zwierzętami?

Oczywiście, że rozmawiam, ale jak „grochem o ścianę”. Tyle razy prosiłem Paulę, żeby nie szukała dziury w płocie i nie ruszała na wycieczki po Chyliczkach. Niestety, ona sobie 
z tego nic nie robi... A nawet ostatnio zaprosiła do swych psich wypraw Piątka. Albo Różyczka... Ileż to już było rozmów na temat sikania na wycieraczkę? I co? I nic, śmierdzi jak dawniej. Tylko Marcysia i Wiktoria są posłuszne – uważnie słuchają, co się do nich mówi.

A co zwierzaki Panu opowiadają?

Ostatnio zwierzaki są raczej małomówne. Często proszą o pieszczoty 
i „smyranki”, a także o dokładne wyczesanie i sprawdzenie sierści. Boją się kleszczy. Paula nawet złapała pierwsze oznaki choroby pokleszczowej, ale szybka pomoc lekarska pomogła. Kilka dni temu było gremialne wkraplanie środka na kleszcze. Oby pomogło. Kończę, bo właśnie zbliża się pora „miski”. Zwierzaki już czekają i marudzą. Ale w nagrodę będzie dziś kostka, bo ani Paula, ani Piątek na wycieczkę po okolicy nie poszły...