Na pytania odpowiadają Małgorzata i Marek Wysakowscy z Warszawy

Małgorzata i Marek mają w swoim domu wyjątkową psio-kocio-szczurzo-papuzią rodzinę. Mieszkają z nimi aż 4 koty, 3 psy, papuga i szczurzyca. Duża część czworo­nogów została zaadoptowana ze Schroniska na Paluchu. W takim domu się dzieje! Jak sami mówią ich zwierzaki dogadują się ze sobą idealnie, a powiedzenie „Jak pies z kotem” pomimo tak licznego futrzastego towarzystwa nabiera nowego, przyjacielskiego znaczenia. Macie w swoim domu wyjątkowo dużo czworonogów, i nie tylko.

Ile obecnie zwierząt mieszka z Wami?
Razem z 2 kotkami które czekają na nowy dom, 6 kotów, 3 psy, Cygan, Betty, Sonia, papuga Fela i szczurzyca Niunia. Koty to Edek, Zygmunt, Thalia i Avril. Jest to dla nas naturalne aby mieć wiele zwierzaków wokół siebie.

Jaki był Wasz pierwszy wspólny zwierzak?
Była to kotka, która mieszkała z nami 18 lat. Adoptowaliśmy ją, kiedy zamieszkaliśmy razem w domu jednorodzinnym. Wcześniej każde z nas miało zwierzaki w domach rodzinnych. Od najmłodszych lat lubiliśmy pomagać czworonogom w potrzebie.

Wiele z Waszych zwierzaków pochodzi ze Schroniska na Paluchu. Czemu zdecydowaliście się akurat na adopcję?
Pojechaliśmy po raz pierwszy do schroniska na Paluchu z naszą córką wiele lat temu. Jeszcze przed remontem, kiedy kojce były zabezpieczone siatkami. Przez tą właśnie siatkę nasza córka postanowiła wyciągnąć rękę do psa, który z pełną ufnością ją polizał. Był to gest zaufania z każdej strony. Ale też potrzeba kontaktu z człowiekiem. Był to nasz pierwszy psiak z Palucha. Następnie dołączył kot, choć już nie ze schroniska. Człowiek który otworzy się na kontakt ze zwierzętami, nie może bez nich żyć. Zmienia się nasze wnętrze, na lepsze. Mamy bardzo bliski kontakt ze zwierzakami. Są członkami naszej rodziny. Jesteśmy otwarci na ich potrzeby.

W wypadku Waszej rodziny nie funkcjonuje chyba powiedzenie „Jak pies z kotem”?
Wasze zwierzaki wyglądają jakby doskonale się rozumiały i bawiły ze sobą.
Zdecydowanie w wypadku naszych zwierzaków to przysłowie nabiera nowego, lepszego znaczenia. Psy i koty uwielbiają się, bawią się ze sobą, spędzają mnóstwo czasu razem. Każdy nowy osobnik jaki pojawia się w naszym domu jest dokładnie obwąchiwany i poznawany. Ale z żadnym nie było problemów socjalizacyjnych. Można natomiast powiedzieć, że koty rządzą. Ale to chyba specyfika ich charakteru. Duża jest także nasza zasługa w dobrych kontaktach zwierzaków pomiędzy sobą. Kiedy wszystkie widzą, że odnosimy się do nich z miłością i szacunkiem, nie są o siebie zazdrosne.

Którego ze swoich podopiecznych adoptowaliście niedawno?
Zygmunt trafił do nas także ze Schroniska na Paluchu. Jest czarny, wzięliśmy go ponieważ słyszeliśmy, że ludzie nie chcą adoptować czarnych kotów. Być może ze względu na przesądy?

Otrzymaliście pomoc i wsparcie ze strony wolontariuszy i pracowników schroniska?
Tak, zdecydowanie. Otrzymaliśmy wiele praktycznych rad i wskazówek dotyczących charakteru Zygmunta. Został wykastrowany. Dostał nową obrożę, karmę i oczywiście książeczkę zdrowia. Od razu opowiedzieliśmy o tym ile mamy zwierząt, jak wygląda nasza zwierzęca rodzina.

Co daje Wam kontakt ze zwierzętami?
Uważamy że człowiek staje się łagodniejszy. Jest bardziej wrażliwy na krzywdę zwierząt i ludzi. Opieka nad czworonogami to odpowiedzialność, ale też wzruszenia i bardzo wiele radosnych chwil.

 

PARTNERZY CYKLU