Na pytania odpowiada dr n. wet. Jagna Kudła specjalista terapii zaburzeń zachowania psów i kotów.

Wiele czynników takich jak adaptacja w nowym domu, jazda samochodem, czy wizyta w lecznicy weterynaryjnej mogą wywołać stres u czworonoga. Psy manifestują stres zarówno poprzez mowę ciała, jak i zachowanie. Pierwszą sytuacją życiową, która może wywołać stres u psa jest dołączenie czworonoga do ludzkiej rodziny.

Jak sobie radzić w takiej sytuacji?
Najważniejsza jest więź. Musimy pamiętać, że nawet jeśli pies mieszkał wcześniej w złych warunkach, nagła zmiana otoczenia powoduje duży stres wywołany derytualizacją, czyli utratą rytuałów związanych z miejscem przebywania oraz zwierzętami i osobami, z którymi miał kontakt. Pies jest zwierzęciem stadnym i dlatego, aby móc prawidłowo funkcjonować, musi się związać z drugim zwierzęciem lub człowiekiem. Wraz z przeprowadzką, traci wszystko na raz. Kluczowe jest więc przywiązanie zwierzęcia do siebie zanim je adoptujemy – obojętnie czy od hodowcy czy z fundacji lub schroniska. Bardzo ważne są więc tzw. spotkania przedadopcyjne, podczas których pies poznaje przyszłego opiekuna i ma okazję go polubić, a w idealnej sytuacji, może również poznać nowe otoczenie. Podobnie wygląda kwestia socjalizacji ze zwierzętami. Jeżeli w domu, do którego ma trafić pies znajduje się inne zwierzę tego samego lub innego gatunku, muszą się spotkać, zanim zapadnie ostateczna decyzja. Jeżeli mowa jest o drugim psie – spotkanie odbywa się najpierw na neutralnym gruncie podczas spaceru, a dopiero później oba zwierzaki idą do domu. W przypadku szczeniąt, bardzo ważny jest wiek adopcji oraz to, czy wcześniej przebywały stale z matką. Badania wskazują, że ośmiotygodniowe szczenięta równie często wybierają kontakt z rodzeństwem, innymi psami i ludźmi jak z matką i jeśli suka miała możliwość nauczyć potomstwo właściwej kontroli emocji, jest to idealny wiek do adopcji.

Przed nami okres wakacyjny, jak przygotować psa do podróży?
Przede wszystkim nie należy karmić psa lub kota minimum 3 godziny przed podróżą. Wyjątek stanowią zwierzęta, które reagują lepiej na transport jeśli wcześniej otrzymują niewielką porcję pokarmu (maksymalnie ¼ dziennej dawki). Przygotowując psa do podróży, warto wcześniej bawić się z nim w otoczeniu samochodu i w jego wnętrzu. Najpierw przy wyłączonym silniku, a następnie po jego uruchomieniu. Warto również brać psa na krótkie przejażdżki do parku lub w inne bardzo atrakcyjne i lubiane przez niego miejsce. Nie dotyczy to jednak psów, u których niepożądane zachowanie (np. szczekanie) wynika z nadmiernej ekscytacji nadchodzącym przyjemnym zdarzeniem. W takich przypadkach również należy często jeździć z czworonogiem, jednak z punktu widzenia zwierzęcia nie mogą to być atrakcyjne wycieczki. W czasie jazdy, należy zapewnić dostęp do okna i strumienia świeżego powietrza. Ograniczenie ruchów poprzez zapewnienie klatki transportowej lub przypięcie pasami bezpieczeństwa (zwłaszcza na przednim siedzeniu pojazdu) zmniejsza pobudzenie układu przedsionkowego, a więc może zmniejszyć ryzyko wystąpienia nudności. W przypadku poważnych objawów lęku lokomocyjnego lub choroby lokomocyjnej lekarz weterynarii dobierze odpowiedni lek i jego dawkę. Nie wolno zapominać również o odpowiednim oznakowaniu zwierzęcia, najlepiej przynajmniej na dwa sposoby: powinien mieć mikroczip i adresatkę.

Czy jest możliwe aby wyeliminować stres pojawiający się u psa podczas wizyty w gabinecie weterynaryjnym?
Jeśli w okresie tzw. wczesnej socjalizacji (u psów trwa on od 3 do 12 tygodnia życia) dojdzie do powiązania danego bodźca z  pozytywną reakcją emocjonalną, znacznie trudniej o wywołanie negatywnej reakcji na ten bodziec w późniejszym czasie. Zjawisko to nazywane jest „ukrytym hamowaniem”. W odwrotnej sytuacji, jeżeli pierwsza jazda samochodem zakończy się wizytą w gabinecie weterynaryjnym, podczas której zwierzę zostanie zaszczepione, traumatycznie zapamięta nie tylko lecznicę weterynaryjną, ale również poruszanie się pojazdem. Aby wywołać pozytywne emocje w takim kontekście, zwierzę będzie wymagało wdrożenia programu terapeutycznego, polegającego na systematycznym odwrażliwianiu i przeciwwarunkowaniu na nieprzyjemne bodźce. Jeżeli widzimy więc, że szczenię lub nawet dorosły pies wykazuje strach w lecznicy, o ile tylko jego zdrowie na to pozwala, należy odstąpić od planowanych czynności i przez minimum dwa kolejne tygodnie regularnie przychodzić najpierw przed wejście do budynku, następnie wchodzić do środka, potem np. ważyć psa, a następnie zaprzyjaźniać z personelem lecznicy obficie nagradzając zwierzę na każdym etapie ćwiczeń. Stosowanie preparatów zawierających składniki o działaniu przeciwlękowym ułatwi i przyspieszy przeciwwarunkowanie.