Na pytania odpowiada lek. wet. Paweł Kalinowski

Niegdyś uważane za zagrożenie jedynie w miesiącach z cieplejszą temperaturą, kleszcze stały się już problemem całorocznym. Przez cały rok powinniśmy zabezpieczać czworonożnych podopiecznych przed tymi groźnymi pasożytami. Po spacerze, szczególnie po lesie lub terenach trawiastych, pamiętajmy o tym, aby dokładnie obejrzeć nie tylko siebie, ale też nasze zwierzaki.

Jakie są objawy chorób przenoszonych przez kleszcze?
Obecnie nawet w grudniu czy styczniu zdarzają się przypadki babeszjozy, którą diagnozujemy pod mikroskopem. Kleszcze przenoszą również erlichiozę, anaplazmozę, czy coraz częściej stwierdzaną boreliozę. Nie można w jednym zdaniu zawrzeć objawów wszystkich tych chorób, gdyż objawy zależą od czynnika zakaźnego. W przypadku zakażenia Anaplasma spp. lub Ehrlichia spp. najczęściej występuje gorączka, letarg, bóle mięśniowe, a w najcięższych przypadkach może dochodzić do krwawień. Są one wynikiem silnego obniżenia ilości płytek krwi, które biorą udział w procesie krzepnięcia. Mała ilość płytek często towarzyszy zakażeniu Ehrlichia canis. W przypadku zakażenia Babesia spp. – najczęstsza choroba odkleszczowa wśród zwierząt, występuje gorączka, żółtaczka widoczna na błonach śluzowych. Rozwija się również niedokrwistość, która jest wynikiem niszczenia erytrocytów czyli czerwonych krwinek krwi, w których umiejscawia się Babesia spp. Opiekun psa może również zauważyć, że kolor oddawanego moczu zmienił się na brązowy. Nieleczona ciężka niedokrwistość w przypadku babeszjozy może prowadzić do śmierci. Zupełnie inaczej jest w przypadku zakażania Borrelia burgdorferii. Objawy kliniczne pojawiają się tu po 2-6 miesiącach od ekspozycji na kleszcza, dlatego nie od razu jesteśmy w stanie powiązać je z obecnością pasożyta (szczególnie, gdy nie zauważyliśmy, że może zwierzę miało styczność z tymi pajęczakami). Nasilenie objawów jest różne i zależy od wieku i ogólnej kondycji pupila. Najczęściej pojawia się gorączka, kulawizna, obrzęk stawów, utrata apetytu i złe samopoczucie.

Jakie są metody diagnozowania chorób odkleszczowych?
Jest kilka metod (sposobów), aby zdiagnozować te choroby. Wszystko zależy od tego jaki materiał mamy do badania. Pierwsza, a zarazem najprostsza metoda, to znalezienie Ehrlichii, Anaplasmy i Babesii w rozmazie krwi. Nie zawsze się to udaje, szczególnie w przypadku Ehrlichii oraz Anaplasmy. Babesia występuje jako struktura w kształcie gruszki w obrębie czerwonych krwinek. Ehrlichia canis i Anaplasma phagocytophilum mają tendencję do układania się w strukturach zwanych morulami, które można obserwować odpowiednio w krążących monocytach i neutrofilach, czyli krwinkach białych. Inne testy to te obejmujące badanie serologiczne (badanie poziomu przeciwciał) lub testy metodami PCR. W przypadku serologii należy pamiętać, że jest to dobra metoda na potwierdzenie lub wykluczenie zakażenia, jednak pod pewnymi względami. Bardzo ważne jest aby badanie dobierał oraz interpretował lekarz weterynarii, który umie połączyć obraz kliniczny z wynikiem. Sprawdzając poziom przeciwciał wyniki fałszywie ujemne otrzymujemy najczęściej wtedy gdy badanie zostanie wykonane za wcześnie, gdyż czas wytarzania przeciwciał trwa około 4 tygodni od momentu kontaktu z patogenem. Należy też pamiętać, że przeciwciała mogą utrzymywać się przez całe życie po jednokrotnym przechorowaniu danego zakażenia. W związku z tym w przypadku podejrzenia ponownego wystąpienia choroby, gdy poziom przeciwciał nie jest wysoki, należy badanie powtórzyć po około 4 tygodniach i oba wyniki porównać. Gdy poziom przeciwciał rośnie, można wnioskować o trwającym zakażeniu. Dlatego ważna jest współpraca pomiędzy opiekunem, a lekarzem weterynarii, aby dobrze dobrać badanie i je właściwie zinterpretować. Wielu właścicieli chce również skontrolować efekt leczenia, czy zwierzak jest już na pewno zdrowy. I tutaj niestety nie ma zastosowanie serologia, bo jak wspomniałem, przeciwciała utrzymują się przez całe życie, a ich podwyższony poziom przez kilka, a nawet kilkanaście miesięcy. Kolejną metodą jaką możemy wykorzystać to testy PCR. Tutaj szczególnie istotne jest pobranie właściwej próbki, bo test bada tylko tę jedną próbkę a nie cały organizm. Badania te mogą być wykonane np. z krwi potencjalnie zakażonego psa (wszystkie oprócz boreliozy) i/lub kleszcza jaki znajdował się na jego ciele. Wynik badania daje nam jednoznaczną odpowiedź czy dany patogen został stwierdzony czy też nie. Tak więc po usunięciu kleszcza samemu czy też przez lekarza weterynarii, poprzez lecznicę weterynaryjną możemy przeprowadzić te badania bezpośrednio z kleszcza. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, stworzyliśmy również profile badań PCR, aby można było przeprowadzić kompleksową diagnostykę w przypadku podejrzenia zakażenia chorobami odkleszczowymi. Profile te wykonywane są z kleszcza, z którego izoluje się materiał genetyczny patogenów chorobotwórczych.