Na pytania odpowiada lek. wet. Olga Siemasz-Gutt z kliniki weterynaryjnej w Warszawie

Kleszcze, to ektopasożyty zaliczane do gromady pajęczaków i podgromady roztoczy. Kleszcz przechodzi na żywiciela i rozpoczyna wędrówkę po jego ciele, szukając dogodnego miejsca do żerowania. Gdy pasożyt zaczyna zasysanie krwi, może wprowadzić do organizmu żywiciela substancje chorobotwórcze: pierwotniaki, bakterie i wirusy.

Kiedy kleszcze są aktywne?
Aktywność kleszczy zależy od czynników klimatycznych. W Polsce te pajęczaki pojawiają się na skórze żywiciela, jak tylko temperatura otoczenia wzrasta powyżej zera. W zimie kleszcze zapadają w coś w rodzaju snu zimowego, stan diapauzy. Sen zimowy tych ektopasożytów może zostać zaburzony. Jeżeli w miesiącach zimowych występuje ocieplenie, kleszcze mogą pojawić się i atakować psy i koty. Dlatego należy zabezpieczać zwierzaki przed kleszczami, praktycznie przez cały rok.

Czy kleszcze przenoszą groźne choroby?
Kleszcze są wektorami, czyli nosicielami chorób. Do zarażenia żywiciela dochodzi podczas ssania krwi. Pasożyt wpuszcza do krwi ofiary ślinę, która zawiera patogeny wywołujące tzw. choroby odkleszczowe. W naszym klimacie mamy kontakt z kilkoma chorobami przenoszonymi przez kleszcze należą do nich: babeszjoza (piroplazmoza), borelioza (choroba z Lyme), anaplazmoza, erlichioza. Choroby te mają zróżnicowane objawy, często niespecyficzne, o różnym nasileniu i przebiegu. Ich rozpoznanie może nastręczać poważnych problemów diagnostycznych. Najpopularniejszą chorobą spotykaną w mojej praktyce weterynaryjnej jest babeszjoza. Wywołuje ją pierwotniak Babesia canis, który atakuje i niszczy erytrocyty żywiciela czyli psa, doprowadzając do ich rozpadu. Objawy mogą być różne u różnych osobników, występują od kilku do kilkudziesięciu dni po zarażeniu. Należą do nich: apatia, gorączka, brak apetytu, przyspieszony oddech, ciemno zabarwiony mocz, blade bądź żółte błony śluzowe. Jeśli zwierzak ma potencjalny kontakt z kleszczami lub znajdziemy tego pajęczaka w jego sierści i zaobserwujemy wcześniej opisane objawy, należy natychmiast udać się do lekarza weterynarii. Potwierdzeniem zakażenia pierwotniakiem Babesia canis jest wykrycie jego inwazji za pomocą laboratoryjnego badania krwi. Bardzo niebezpieczne są powikłania, gdyż może dojść do niewydolności nerek. Dlatego w przebiegu babeszjozy konieczne jest stosowanie osłonowo kroplówek oprócz leków zwalczających Babesia canis. Szczególnie narażone na powikłania w przebiegu babeszjozy są psy ras husky i west highland white terier. Po babeszjozie, jako powikłanie może również dojść do aglutynacji czyli autoagresji. Podczas rozpadu erytrocytów, mechanizm obronny psa jest nastawiony na niszczenie pierwotniaka Babesia canis. Niestety zdarza się, że zaczyna inwazyjnie atakować również te komórki, które są zdrowe. Taki proces chorobowy ciężko i długo się leczy, wysokimi dawkami leków immunosupresyjnych. Autoagresja może wystąpić kilka dni lub tygodni po babeszjozie. Dochodzi wtedy do drugiego rzutu objawów takich jak gorączka i spadek kondycji.

Jakie są sposoby zabezpieczania naszych podopiecznych na czterech łapach?
Przede wszystkim trzeba podkreślić, że lepiej zabezpieczać niż leczyć. Zdarzają się w naszej klinice pacjenci ze zdiagnozowaną babeszjozą o każdej porze roku, jak tylko temperatura wzrasta powyżej zera. Preparaty zabezpieczające przeciwko kleszczom mogą mieć różne postaci i formy stosowania. Takie jak krople czyli spot-on, obroże czy tabletki. Najważniejsze jest przestrzeganie reżimu częstotliwości kolejnych dawek, zgodnie z instrukcją, nawet z kilkudniowym wyprzedzeniem.