Na pytania odpowiada lek. wet. Emilia Klim, stomatologweterynaryjny.pl

Nasze czworonogi mogą cierpieć na różne dolegliwości stomatologiczne. Nie możemy zapominać, że o zęby milusińskich trzeba dbać przez całe jego życie, nie tylko, kiedy pojawia się problem, ale także na co dzień.

Dlaczego warto dbać o zęby psa i kota?
Zdrowie jamy ustnej to nadal często bagatelizowany, bądź pomijany aspekt w ocenie ogólnego stanu zdrowia naszych czworonogów, dlatego też szczególny nacisk kładę na profilaktykę i uświadamianie opiekunom istoty tego problemu. Podczas konsultacji stomatologicznych zawsze tłumaczę, że jama ustna stanowi pierwszą linię obrony zarówno układu pokarmowego jak i oddechowego, dlatego też musimy dołożyć wszelkich starań by zadbać o jej zdrowie. Oczywiście najlepiej zacząć jak najwcześniej, na przykład podczas pierwszych szczepień bo to najkorzystniejszy czas na budowanie relacji pomiędzy opiekunem, pacjentem i lekarzem. Regularne kontrole stomatologiczne, pozwolą w porę zdiagnozować ewentualne problemy i uniknąć poważnych chorób, między innymi przewlekłego zapalenia jamy ustnej i dziąseł lub choroby przyzębia. Wspomniane schorzenia sprawiają, że układ odpornościowy zwierzaka codziennie musi stawać do walki z potencjalnym źródłem zakażenia dla całego organizmu. Co więcej, udowodniono że nieleczona choroba przyzębia może prowadzić do powikłań innych, współistniejących chorób ogólnych takich jak cukrzyca, zapalenie trzustki bądź nerek. Dlatego też stawiając czoła chorobom ogólnym, warto najpierw dobrze przyjrzeć się pyszczkowi.

Kiedy zabieg sanacji jamy ustnej jest konieczny?
Jest wiele objawów, które mogą sugerować, że problem zlokalizowany w pyszczku wymaga pilnej interwencji lekarza. Wśród nich są na przykład: nieprzyjemny oddech, ślinienie się, zaczerwienione dziąsła czy złogi kamienia nazębnego.

Czy powstawanie kamienia nazębnego po jego usunięciu, można zniwelować?
Kluczem do sukcesu i utrzymania osiągniętego podczas zabiegu sanacji efektu, jest wdrożenie higieny domowej, na którą składają się przede wszystkim higiena aktywna oraz stanowiąca jej uzupełnienie, higiena pasywna. Za najskuteczniejszą metodę higieny aktywnej uważam codzienne szczotkowanie zębów, do którego potrzebujemy odpowiednio dobranej szczoteczki oraz pasty bądź żelu o aromacie na przykład kurczaka, które sprawią, że czynność ta będzie znacznie przyjemniejsza dla naszego podopiecznego. Uczulam również, aby nie używać preparatów przeznaczonych dla ludzi, które połknięte mogą doprowadzić do zatrucia fluorem bądź powodować niestrawności. Inną formą higieny aktywnej, jest smarowanie okolicy dziąseł i zębów specjalnymi żelami o właściwościach antybakteryjnych. Higiena pasywna to nic innego jak podawanie zwierzęciu przekąsek, smakołyków, karm z grupy specjalistycznych diet stomatologicznych (najlepiej posiadających atest VOHC), które w odróżnieniu od innych, uformowane są w większe krokieciki wymagające rozgryzania, co sprzyja mechanicznemu oczyszczaniu zębów. Należy jednak pamiętać, że podczas aktu gryzienia czyszczone są głównie krawędzie koron, a nie okolica bruzdy dziąsłowej, czyli miejsca gdzie swój początek bierze wspomniana już i niezwykle groźna choroba przyzębia. Warto również wspomnieć o preparatach na bazie alg morskich, które dodawane do posiłku przeciwdziałają akumulacji płytki i powstawaniu kamienia nazębnego. Wszystkie te czynności są jednak drugorzędne pod względem efektywności i powinny stanowić jedynie formę uzupełnienia higieny aktywnej.