Na pytania odpowiada dr n. wet. Jagna Kudła, specjalizuje się w terapii zaburzeń zachowania psów i kotów
Na pytania odpowiada dr n. wet. Jagna Kudła, specjalizuje się w terapii zaburzeń zachowania psów i kotów

Dla wielu naszych czworonożnych podo­piecznych, problemem są głośne dźwięki takie jak wystrzały. Niektóre zwierzęta boją się nawet mniejszych hałasów, związanych z życiem domowym.

Zwierzęta podlegają podobnym mechanizmom środowiskowym jak ludzie, czyli dotyczą ich strach i lęk. Czym różnią się od siebie te dwie emocje?
Powinniśmy zacząć od opisania strachu, ponieważ dotyczy on za każdym razem jednego, konkretnego, zaistniałego w danej chwili bodźca. W momencie, kiedy mamy do czynienia z dźwiękiem takim jak huk petardy czy warkot przejeżdżającego samochodu, możemy zaobserwować reakcję u naszego czworonoga. Może być to rozszerzenie źrenic, napięcie mięśni, nastroszenie włosa, drżenie ciała czy próba ucieczki. Są to objawy pobudzenia nerwowego układu autonomicznego. Jeżeli chcemy dowiedzieć się co czuje zwierzę, możemy obserwować te objawy, ponieważ nie mamy możliwości zapytać go, co odczuwa. Strach jest bardzo silną, pierwotną emocją. Pies lub kot chce się uratować przed zagrożeniem. Strach jest więc prawidłową i konieczną do przetrwania emocją. Niestety w niektórych sytuacjach traci on swoją właściwość adaptacyjną i jest nieadekwatny do bodźca. Taki strach nazywamy już fobią. Zwierzęta potrafią także kojarzyć pewne sytuacje z zaistniałym wcześniej bodźcem wywołującym strach. Wówczas rozwija się lęk, który polega na przewidywaniu zagrożenia. Jego źródło może, ale nie musi być określone. Na przykład pies widząc, że na dworze nastaje zmierzch – aura która przypomina mu o wcześniejszej, stresującej sytuacji, zaczyna reagować podobnie, jak wcześniej, gdy zetknął się z bodźcem wywołującym strach, choć sam bodziec jeszcze nie występuje i może w ogóle nie wystąpić.

Jakie są negatywne skutki długotrwałego stresu u zwierząt?
Długotrwały stres często wiąże się z obniżeniem odporności oraz zaburzeniem mechanizmów kompensacyjnych chorób somatycznych. Nasze czworonogi przeżywają na co dzień wiele sytuacji stresogennych. Są więc bardziej narażone na zachorowania na groźne choroby. Znamy przykłady niewydolności nerek lub układu krążenia, które wystąpiły bezpośrednio po sytuacji, w której zwierzę przeżyło duży stres. Częściej „dopadają” także nasze zwierzaki infekcje wirusowe czy bakteryjne. Jeśli znamy przyczynę stresu, powinniśmy, oczywiście po uzgodnieniu tego z lekarzem prowadzącym, starać się łagodzić jego skutki za pomocą terapii behawioralnej oraz suplementów diety lub feromonów. W niektórych przypadkach konieczna może okazać się farmakoterapia.

Jak objawia się stres u kota?
Koty reagują na większą liczbę potencjalnie zagrażających bodźców niż psy. Ich pobudzenie jest również większe. Wynika to z ich natury, są bowiem drapieżnikami, ale także ofiarami dla większych od siebie drapieżników. Psy, o ile nie odczuwają strachu, zapoznają się dłużej z bodźcem, natomiast koty reagują często niemal natychmiast. Mruczki bardzo źle znoszą nadmierną krzątaninę, zmianę ustawienia mebli, czy przedmiotów, a zwłaszcza tych, należących do nich. Występujące na przykład podczas świąt gorączkowe porządki i zmiana rytuałów, mogą spowodować, że nasz kot zacznie się bać. Stan permanentnego stresu może objawić się u kota znakowaniem terenu, czy oddawaniem moczu poza kuwetą, uporczywym miauczeniem, domaganiem się uwagi, a nawet agresją. Niektóre koty unikają kontaktu z opiekunem, przestają się bawić lub stają się apatyczne. Takie zwierzaki mają również często skłonność do nadmiernego wylizywania sierści. Tak samo jak u psów, przewlekły stres może prowadzić do spadku odporności, a więc do zwiększonej zapadalności na rozmaite infekcje. Kiedy tylko zaobserwujemy niepokojące objawy u kota, powinniśmy starać się od razu mu pomóc, przywrócić rytuały, uspokoić otoczenie. Możemy, podobnie jak u psów, po konsultacji z lekarzem weterynarii, wprowadzić odpowiednie rozwiązania środowiskowe, feromony lub suplementy diety. Jeśli jest to konieczne, także terapię behawioralną.

Czy może wystąpić sytuacja, w której fobia dźwiękowa występuje u czworonoga razem z lękiem separacyjnym?
Istnieją badania naukowe, które wskazują wyraźnie na korelację występowania fobii dźwiękowej z lękiem separacyjnym. Mamy do czynienia z takim powiązaniem, w następującej sytuacji: Zwierzę zostaje samo w domu, co nie jest dla niego miłe. W tym samym czasie dzieje się coś, czego zwierzę się boi może to być huk fajerwerków, odgłosy remontu, czy krzyk dziecka. Wtedy zwierzę kojarzy nieobecność opiekuna ze strachem którego doświadczył w danym momencie. Bardzo często stara się wtedy wydostać z domu i przywołuje właściciela intensywnie wokalizując. Dochodzi też do pobudzenia układu autonomicznego, co może prowadzić do nadmiernego ślinienia, opróżniania zatok okołoodbytowych lub oddawania kału i moczu. Takiego rodzaju zaburzenie, należy leczyć za pomocą złożonej terapii behawioralnej.