NASZ EKSPERT
Na pytania odpowiada lek. wet. Remigiusz Cichoń Specjalista Chorób Psów i Kotów, psycholog zwierząt,behawiorysta i etolog. Wykładowca, kierownik studiów podyplomowych "Psychologia Zwierząt" SWPS w Poznaniu. Przyjmuje w Przychoni Weterynaryjnej w Skarżysku-Kamiennej.

Warto pamiętać o małym elemencie, który najbardziej przydaje się w sytuacjach, na które zazwyczaj nie jesteśmy przygotowani. Większość osób nie zdaje sobie sprawy jak istotne jest wszczepienie mikrochipa czworonogom, dopóki ich zwierzak nie zaginie lub ulegnie groźnemu wypadkowi.


Dlaczego zwierzę towarzyszące człowiekowi powinno być zabezpieczone mikrochipem?
Odpowiedź jest prosta. Przynajmniej raz w życiu pies lub kot może zginąć swojemu właścicielowi. Z prowadzonych statystyk wynika że tylko 17% psów i 2% kotów znajduje samodzielnie drogę powrotną do domu. Niestety większość z nich nigdy już się nie odnajduje. Elektroniczne znakowanie, popularnie nazywane chipowaniem sprawia, że każde zaginione zwierzę, może być natychmiast zidentyfikowane i przekazane w ręce właściciela. Na dzień dzisiejszy nie istnieje inna, tak popularna i zarazem tak skuteczna forma znakowania naszych czworonożnych przyjaciół.

Czy powszechna identyfikacja może wpłynąć na ograniczenie bezdomności w Polsce?
Przede wszystkim dlatego, że zagubione zwierzęta zawsze odnajdą drogę do domu a nie, czasem do końca życia, muszą czekać na adopcję. Jeśli każdy pies i kot będzie obowiązkowo musiał być oznakowany i zarejestrowany, ograniczymy do minimum porzucanie zwierząt. Tym samym zmniejszymy również problem niekontrolowanego rozmnażania się psów i kotów. Często zwierzęta nie posiadające mikrochipa, są przekazywane pomiędzy różnymi właścicielami. Bywa że w ciągu roku zwierzę kilka razy zmienia właściciela. W wyniku tego pojawiają się problemy adaptacyjne. To z kolei może skutkować porzucaniem czworonogów i bezdomnością. Zestresowane trafiają do schronisk. Niestety dla niektórych osób brak jasno określonych norm prawnych oraz wynikających z tego konsekwencji jest pobudką do nieetycznych zachowań. Właściciel zarejestrowanego zwierzęcia musi działać zdecydowanie bardziej ostrożnie i odpowiedzialnie.

Na czym polega chipowanie?
Chipowanie polega na wprowadzeniu pod skórę zwierzęcia miniaturowego nadajnika umieszczonego w biokompatybilnym szkiełku. Całe urządzenie przypomina swą wielkością ziarno ryżu. Zabieg ten przeprowadzamy za pomocą specjalnego aplikatora, w którym umieszczony jest mikrochip. W większości przypadków jest bezbolesny i nie wymaga znieczulenia zwierzęcia. Zawsze powinien być wykonywany przez lekarza weterynarii, który wie, gdzie dokładnie wszczepić mikrochip i jak się zachować w sytuacjach kryzysowych. Kieruje się w swej pracy również pełną wiedzą, pozwalającą na ocenę czy dane mikrochipy spełniają podstawowe wymogi bezpieczeństwa i jakości.

Czy mikroczipy muszą spełniać normy aby nie stanowiły zagrożenia dla zdrowia zwierząt?
Każdy mikrochip powinien spełniać normę ISO 11784/785 oraz 24631-1. Pierwsza z nich dotyczy zasad kodowania mikrochipa, natomiast druga – mniej powszechna – dotyczy norm jakości. Jeśli natomiast mówimy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa to powinniśmy wiedzieć, że każdy mikrochip powinien byś umieszczony w szkle typu BIO-GLASS oraz zostać pokryty mikrokrystalicznym polimerem zapobiegającym przedostawaniu się płynów ustrojowych do wnętrza mikrochipa. Polimer ten zapobiega również migracji mikrochipa w ciele zwierzęcia. Każdy mikrochip powinien być sterylnie zapakowany. Nie powinniśmy kupować mikrochipów z niewiadomego źródła lub niewiadomego pochodzenia – brak oznaczenia producenta na opakowaniu. Mikrochipy powinniśmy kupować tylko w hurtowniach weterynaryjnych, gdyż tylko w ten sposób wiemy skąd on pochodzi, kto je wyprodukował i jak były przechowywane. To bardzo ważne. Niestety na polskim rynku w ostatnim czasie obserwuję się „zalew mikrochipów”, które można kupić w Internecie z pominięciem licencjonowanych podmiotów będących pod stałym nadzorem Głównego Lekarza Weterynarii. Konsekwencje wszczepienia takiego mikrochipa mogą być różne – od trwałego uszkodzenia tkanek, stanów zapalnych, migracji mikrochipa w dolne partie ciała zwierzęcia. Często bywa tak, że mikrochipy niskiej jakości przestają działać – co może nieść za sobą przykre konsekwencje w wypadku wyjazdów za granicę – psa może czekać kosztowna kwarantanna.

Jaka jest procedura odnalezienia zaginionego zwierzęcia, posiadającego mikrochip?

Po pierwsze jeśli nasze zwierzę zaginęło powinniśmy jak najszybciej skontaktować się z bazą danych SAFE-ANIMAL. To tu rejestrowane są wszystkie dane o zwierzętach posiadających mikrochip. Z bazą SAFE-ANIMAL współpracują wszystkie Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt, lekarze weterynarii oraz urzędy miast w których prowadzi się akcje znakowania zwierząt – tak jak np. całoroczna akcja bezpłatnego znakowania psów i kotów w Warszawie. SAFE-ANIMAL rejestruje te wszystkie dane, ale również codziennie obiera sygnały od osób które znalazły błąkające się zwierzęta. W przypadku znalezienia psa lub kota, odczytuje się numer mikrochipa zwierzęcia, wprowadza numer do SAFE-ANIMAL i odnajduje dane właściciela.
W dalszej kolejności następuje procedura powrotu zwierzęcia i przekazania go właścicielowi.

Czy to prawda, że w Polsce jest kilka baz?
W mojej wieloletniej karierze lekarza weterynarii spotykałem się z kolejnymi bazami, które jakiś czas funkcjonują w Internecie, a potem znikają. Prawdziwa baza danych to tak naprawdę zespół ludzi który ją tworzy. Pracownicy, lekarze, wolontariusze, osoby sprawdzające i rejestrujące dane oraz ci którzy je uaktualniają w momencie zmiany właściciela, adopcji itd. Baza danych to też szereg zabezpieczeń, jak testosowane w bankach internetowych. Pamiętajmy, by przed rejestracją upewnić się i zapytać o wszystko lekarza weterynarii.