Nasz czworonożny przyjaciel często dostaje zbyt dużo przekąsek między posiłkami, a w codziennym życiu ma za mało ruchu, co może być powodem otyłości. Ekspert Joanna Zarzyńska informuje nas o konsekwencjach nadwagi, a Beata Sadowska opowiada nam o tym, jak aktywnie spędza czas ze swoim czworonożnym pupilem Momo.


Nasz EKSPERT
Na pytania odpowiada dr n. wet. Joanna Zarzyńska z Wydziału Medycyny Weterynaryjnej SGGW w Warszawie

Jak przejść z psem na „ścisłą dietę”? Jak poradzić sobie z psim głodem manifestowanym w czasie kuracji odchudzającej?
Postawa i świadomość właściciela odgrywają znaczącą rolę w udanej walce z nadwagą lub otyłością zwierzęcia. Cała rodzina musi być zaangażowana, trzeba zachować regularność posiłków, nie dokarmiać psa smakołykami i zapewnić mu zwiększoną dawkę ruchu. Podajemy psu karmę dietetyczną stosownie do zaleceń lekarza weterynarii. Zmiana karmy powinna być stopniowa, aby uniknąć kłopotów trawiennych. W karmach gotowych zmniejszona jest podaż energii (niskokaloryczna), zawartość tłuszczu, a duży jest udział łatwostrawnych białek oraz włókna pokarmowego (które pozwala walczyć z uczuciem głodu, wypełniając przewód pokarmowy). Można wykorzystywać alternatywne formy podawania karmy, używając np. kul-smakul i innych zabawek, które mają na celu zmobilizowanie psa do wysiłku, także intelektualnego. Nuda, podobnie jak u ludzi, może nasilać chęć pobierania pokarmu. Można przygotowywać karmę w domu, gotowaną (chude mięso drobiowe, warzywa, wypełniacz) – ale w tym przypadku trudno o dokładne trzymanie się reżimu kalorycznego/wielkości porcji (chyba, ze korzystamy z porad dietetyka, który opracuje dokładne dawki pokarmowe i jadłospis).

Co może pomóc naszemu psu schudnąć?
Bardzo ważny jest też ruch – tak jak dieta powinien być zwiększany stopniowo. Zmuszenie kanapowego leniwca do intensywnego, wytężonego ruchu (np. biegu przy rowerze) może być niebezpieczne dla jego zdrowia. Lepiej wybrać częstsze spacery (intensywność i długość dopasowujemy do indywidualnych możliwości osobniczych) o umiarkowanym stopniu wysiłku, dołączyć elementy zabawy z opiekunem. Podobnie można zadbać o zwiększenie aktywności psa w domu – np. zabawa w aportowanie. O intensywniejszym wysiłku można pomyśleć, kiedy kondycja psa się poprawi, a masa mięśniowa się zwiększy.

Jakie są skutki zdrowotne otyłości psa i kota?
Otyłość to nie tylko efekt estetyczny, ma ona także poważne konsekwencje zdrowotne dla zwierzęcia. Zwiększa się obciążenie układu kostno-stawowego oraz układu krążenia (co może prowadzić do ich schorzeń). Pojawia się silny ucisk trzewi na przeponę (trudności z oddychaniem, zwłaszcza podczas wysiłku, niedotlenienie mózgu). Często dochodzi do stłuszczenia wątroby, niewydolności trzustki, występuje cukrzyca. Rany trudniej się goją, a ryzyko przy operacjach chirurgicznych znacznie się zwiększa. Otyłe zwierzęta żyją krócej.



Nasz EKSPERT
Na pytania odpowiada Beata Sadowska dziennikarka radiowa i telewizyjna.

Jak aktywnie spędza Pani czas ze swoim psem?
Regularnie biegamy, czasami charytatywnie jak podczas MCI Maratonu Mazury, gdzie pokonaliśmy dystans 10-ciu km, zbierając pieniądze na rehabilitację niepełnosprawnych dzieci. Momo dostał nawet swój medal! Zabieram go też na rower i rolki – uwielbia to, kocha też biegać za patykami, zwłaszcza jeśli lądują w wysokiej trawie. Chciałabym mieć tak dobrze jak mój pies: trzy spacery dziennie, jogging nad Wisłą, wakacje.

Czy wspólna aktywność z psem może mieć wpływ na budowanie bliskiej więzi ze swoim podopiecznym na czterech łapach? Dlaczego?
To czysta frajda dawać psu szczęście w pigułce, jaką jest wspólna aktywność. Momo cieszy się tak samo, kiedy wracam do domu po pięciu minutach, jak po tygodniu. Kocha wspólną zabawę, interakcję, uwielbia też, kiedy się do niego gada. Super, że jest coraz więcej akcji uświadamiających właścicielom, że dbanie o psa to nie tylko pełna miska i spacer, ale też obroża przeciwkleszczowa, czy zabawa.

Czy Momo lubi podróżować razem z Panią? Czy ma jakieś ulubione miejsca?
Choć Momo nie znosi jazdy samochodem, kocha miejsca docelowe, w które się wybieramy. W tym roku znowu odwiedzimy Ośno Lubuskie, gdzie pływa w jeziorze i hasa po lasach. Pojedziemy też do Rowów nad Bałtykiem, bo nie ma to jak łapanie fal, kiedy plażowicze jeszcze śpią.