NASZ EKSPERT
Na pytania odpowiada 
dr n. wet.
Agnieszka Kurosad 
z Katedry Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu

Otyłość to choroba cywilizacyjna, która nie tylko dotyka ludzi, ale również zwierzęta towarzyszące. Źle pojęta troska o ukochanego zwierzaka może prowadzić do poważnych problemów. Takim przykładem jest uleganie nadmiernemu apetytowi psa czy kota lub zgoda na jego małą aktywność ruchową, co w prosty sposób prowadzi do nadwagi. Zanim zaczniemy walkę ze zbędnymi kilogramami pupila, dobrze jest skonsultować się z lekarzem weterynarii. Oceni on stopień otyłości i jej przyczynę. Zdarza się, że zwierzę jest odpowiednio odżywiane i ma sporo ruchu, a i tak tyje. Może to oznaczać początek choroby.

Jak rozpoznać pierwsze oznaki otyłości?
Nietrudno nie zauważyć, że zwierzę jest otyłe – zmienia się jego kształt ciała i waga. Pies mniej chętnie wychodzi na spacery, szybciej się męczy, przysiada, pojawia się problem z wchodzeniem po schodach, zmniejsza się zainteresowanie zabawami ruchowymi (piłka, frisbee) itp. W przypadku kotów aktywność ogranicza się zazwyczaj do spania, jedzenia i wizyt w kuwecie. Zdarza się również, że zwierzę zaczyna dopominać się o jedzenie. Natomiast w przypadku nieznacznej nadwagi (do 5% powyżej optymalnej masy ciała) właściciel może mieć problem z uchwyceniem zmian w kształcie ciała. Wówczas, jako narzędzie pomocnicze, służy skala oceny kondycji (BSC), dzięki której właściciel może oszacować, czy jego zwierzę ma nadwagę czy prawidłową masę ciała.

Jakie są przyczyny otyłości? Czy zawsze winę ponosi właściciel?
Najczęstszą przyczyną nadwagi i otyłości jest nadmiar energii w diecie psa lub kota. Czyli przekarmianie, stosowanie wysokokalorycznych dodatków do karmy komercyjnej, zbyt duża dzienna dawka pokarmowa, karma niewłaściwie dobrana do zapotrzebowania energetycznego zwierzęcia, nadmiar przekąsek czy kalorycznych pokarmów przeznaczonych dla ludzi i zbyt mała aktywność fizyczna. I to jest związane bezpośrednio z działaniem właściciela psa lub kota, który go karmi, wychodzi z nim na spacery, czy bawi się w domu. W dużej mierze problem otyłości to niewłaściwe dobranie rasy psa do poziomu aktywności właściciela, czy trybu jego życia i próba wynagrodzenia nieobecności kalorycznymi przekąskami lub większymi porcjami pokarmu. Jednak nie można wykluczyć endokrynologicznego tła otyłości 
(np. niedoczynność tarczycy, nadczynność kory nadnerczy), predyspozycji genetycznych czy 
rasowych.

Jakie mogą być skutki zdrowotne nadmiernego przyrostu masy u czworonogów? Które 
choroby związane z otyłością są szczególnie groźne dla zwierzęcia?
Największym problemem są choroby metaboliczne (cukrzyca), schorzenia ortopedyczne (dyskopatie, zerwanie więzadła krzyżowego), choroby układu krążenia i oddechowego (zapadnięcie tchawicy, paraliż krtani, zespół oddechowy psów brachycephalicznych), choroby układu moczowo-płciowego (dolnych dróg moczowych, dystocja, nowotwory) czy inne: duszność, nietolerancja wysiłku, zwiększone ryzyko anestezji. Należy również pamiętać, że czas życia otyłego psa lub kota jest około jedną trzecią krótszy, niż zwierzęcia z optymalną masą ciała.

Jakie działania profilaktyczne mogą skutecznie powstrzymać nadwagę?
Profilaktyka nadwagi i otyłości to racjonalne żywienie psa i kota oraz zapewnienie mu adekwatnej do potrzeb ilości regularnego ruchu. 
W praktyce przekłada się to na właściwy dobór karmy komercyjnej (odpowiedniej do wieku), racjonalny rozdział posiłków w ciągu dnia i prawidłowy poziom aktywności fizycznej (spacery, zabawy w domu). Profilaktyka nadwagi i otyłości to również zmiana karmy w sytuacji zmniejszenia zapotrzebowania na ilość dostarczanych kalorii (zabiegi sterylizacji, kastracji). Chodzi również 
o weryfikację apetytu zwierzęcia poprzez wprowadzenie do diety produktów o niższej kaloryczności niż standardowa karma bytowa i z większą zawartością włókna. Warto także uwzględnić: żywienie porcjowane, specjalnie wyprofilowane miski, zastąpienie aktywności pobierania karmy 
– aktywnością ruchową lub wprowadzeniem tzw. „zabawek edukacyjnych”. Przecież to my ludzie karmimy swoje zwierzęta, więc róbmy to racjonalnie, a w przypadku wątpliwości zasięgnijmy porady lekarza weterynarii.