Lek. wet. Joanna Karaś-Tęcza

Małżowiny uszne to jeden z ciekawszych punktów na mapie dermatologicznej dla każdego lekarza weterynarii. Właśnie w obrębie uszu podczas badania klinicznego pacjenta można zaobserwować szereg zmian skórnych typowych dla wielu schorzeń dermatologicznych.
Na pytania odpowiada 
lek. wet. Joanna Karaś-Tęcza, członek Europejskiego Towarzystwa Dermatologów Weterynaryjnych. Na co dzień przyjmuje w klinice weterynaryjnej w Warszawie.

Mam ogromny problem z jamnikiem mojej mamy, 
a dokładnie z jego uszami. Brzegi uszu ma kompletnie postrzępione i łyse, jedna małżowina wygląda jak brzeg biletu skasowanego kasownikiem. Bardzo często robią się w tym miejscu drobne ranki, 
z których cieknie krew. Słyszałam, że jamniki tak mają i nie da się tego wyleczyć. Czy to prawda? Może są jakieś metody? Czy to objaw jakiejś choroby?
Tomasz z Krakowa

Poruszony przez Pana problem z małżowinami 
u jamników jest typowy dla tych psów oraz innych ras krótkowłosych ze zwisającymi, dużymi uszami. Schorzenie to nazywane jest brzeżną martwicą małżowin usznych i spowodowane jest upośledzeniem krążenia w obrębie naczyń krwionośnych włosowatych odżywiających krawędź małżowiny. Pierwszym jej objawem jest wyłysienie najpierw krawędzi, a następnie brzegów małżowin. Jeśli proces nie zostaje zahamowany martwica postępuje i manifestuje się ubytkami naskórka, stąd opisywane przez Pana postrzępione brzegi i tzw. efekt kasownika. W przypadku właścicieli psów, którzy szybko udadzą się do gabinetu weterynaryjnego i podejmą właściwe leczenie – rokowanie jest dobre, ale należy pamiętać o tendencjach do nawrotu.

 

Bardzo proszę o poradę w sprawie mojego buldożka francuskiego. Często obserwujemy u niego silne zaczerwienienie uszu zarówno od środka jak i od wewnętrznej strony. Jak małżowiny robią się czerwone, to od razu zaczyna się intensywnie drapać i ma czerwone oczy. Zauważyliśmy, że ten problem występuje sezonowo, bo już trzeci rok z rzędu nasila się późną jesienią i trwa do wiosny. Co powinniśmy zrobić?
Monika z Torunia

W przypadku opisywanych zmian dotyczących małżowin usznych u buldożka francuskiego z pewnością mamy do czynienia z objawami atopowego zapalenia skóry. Skąd ta pewność? Otóż na podstawie historii tego pacjenta nie należy brać pod uwagę alergii pokarmowej, gdyż to schorzenie nie przebiega sezonowo. Pani buldożek jest najprawdopobniej uczulony na roztocza kurzu domowego i roztocza magazynowe. Stężenie tych alergenów 
w powietrzu jest znacznie większe w domu w miesiącach zimowych, gdy okna są pozamykane, a kalo-
ryfery włączone. Atopia może objawiać się na wiele sposobów, m.in. rumieniem małżowin usznych 
i świądem. W tej sytuacji ideałem byłoby wykonanie alergicznych testów śródskórnych i potwierdzenie wstępnej diagnozy. Następnie pieska należałoby odczulić, czyli zastosować swoistą immunoterapię, która w przypadku psów jest skuteczna 
w 70%. Niestety, wykonanie alergicznych testów śródskórnych wciąż jeszcze jest możliwe w niewielu gabinetach weterynaryjnych. Jeśli takiej możliwości nie ma, to w tym przypadku dobrze byłoby rozpylić preparat roztoczobójczy we wszystkich pomieszczeniach, w których najwięcej czasu spędza buldożek, a pieskowi zastosować kąpiele w szamponach hypoalergicznyh i oprysk emulsji oraz 
łagodzące środki przeciwzapalne.


ZASADY TERAPII DERMATOLOGICZNEJ

  • Przestrzegaj dawki przepisanej przez lekarza weterynarii
  • Przestrzegaj częstotliwości podawania leku
  • Przestrzegaj zalecanego czasu trwania terapii
  • Przestrzegaj podstawowych zasad higieny
  • Przestrzegaj terminów wizyt kontrolnych