NASZ EKSPERT
Na pytania odpowiada lek. wet. Violetta Olender z przychodni weterynaryjnej w Tychach

Jak każde żywe stworzenie, pchła chce żyć i zrobi wszystko, aby przetrwać, pomimo szeregu doskonale działających środków przeciwpchelnych. Dlaczego? Ponieważ wytworzyła szereg zależności w swoim cyklu rozwojowym, które zapewniają jej miejsce obok naszych podopiecznych. Mimo to możemy skutecznie walczyć z pchłami. Trudniej pozbyć się roztoczy kurzu domowego, których odchody mogą być przyczyną alergii ludzi i zwierząt, bo kurz jest wszędzie.

Jaki jest cykl rozwojowy pchły?
Kiedy pchła wskakuje na żywiciela, robi to w ściśle określonym celu, musi napić się krwi, aby złożyć jaja – około 50 szt. dziennie. Jaja spadają na podłogę, z nich po 5-6 dniach wykluwają się larwy i w obawie przed wyginięciem (np. w odkurzaczu), pełzną w zacienione miejsca, by w spokoju przechodzić dalsze etapy rozwoju – dwukrotne linienie i przeobrażenie w postać poczwarki. Larwy żywią się brunatnymi odchodami pcheł, które przypominają ziarenka piasku. Młodociana postać czeka „w blokach startowych” na odpowiedni sygnał. Takim znakiem jest wzrost temperatury, drgania lub wzrost stężenia CO2, co w pojęciu pchły może oznaczać pojawienia się żywiciela. Pchła, czekając nawet kilka miesięcy – może być bardzo głodna. Jej determinacja jest tak duża, że przyciśnięta do muru nie jest wybredna i każdy z nas może stać się ofiarą, nie tylko pies czy kot.

W jakich warunkach dochodzi do spotkania psa lub kota z pchłami?
W sposób bezpośredni, tj. przez spotkania towarzyskie naszych podopiecznych (bezpański pies czy kot, jak i całkiem zadbany pupil, którego właściciel nigdy nie widział pcheł). Problem polega na tym, że ten pasożyt nie przebywa stale na psie, dlatego trudno go tam znaleźć (jeśli inwazja jest świeża). Może nastąpić również kontakt pośredni, kiedy wprowadzamy do domu na butach jaja lub larwy pcheł. Dalszy rozwój przebiega już w warunkach komfortowych dla pchły.

Jakie mogą być tego skutki dla zwierzęcia?
W zależności od wrażliwości psa możemy mieć do czynienia z ogniskiem na skórze w postaci „hot spot”, czyli czerwonego silnie piekącego miejsca. Świąd może przybrać postać uogólnioną z wyłysieniami i przerzedzeniami włosa, szczególnie w okolicy nasady ogona oraz karku, gdzie szczególnie trudno się podrapać. Taka lokalizacja działania pchły jeszcze dobitniej świadczy o jej przebiegłości. Inaczej inwazja przebiega u kota, który liże brzuch, nasadę ogona, łapy, wewnętrzną powierzchnię ud. Często robi to z taką intensywnością, że doprowadza do wyłysień, krost i samookaleczenia. Pamiętajmy, że pchły są żywicielem pośrednim tasiemca, stąd też po odpchleniu bezwzględnie należy zwierzę odrobaczyć.

W jaki sposób należy sprawdzać obecność pcheł na ciele czworonoga?
Pchły trudno jest znaleźć na psie czy kocie. Często właściciele przekonują, że ich podopieczny jest czysty. I wtedy trzeba wykonać test bibułowy, aby znaleźć ślady winnego uporczywej choroby skóry. Test polega na bardzo intensywnym wyczesaniu włosa w okolicy nasady ogona, a u kota w okolicy podbródka i brzucha i potarciu wilgotną bibułą materiału, który spadł na stół zabiegowy. Znajdziemy wówczas liczne brązowe kropki, które z czasem przybierają kolor czerwony i są niczym innym jak odchodami pcheł.  Jest to dobra, prosta i sprawdzona metoda.

Jak uwolnić zwierzę od tych pasożytów?
Jednorazowa kąpiel w szamponie przeciwpchelnym nie wystarczy. W zakamarkach mieszkania czają się pozostałe chętne do życia osobniki. Odkurzanie podłóg w miejscach zacienionych i mycie ich, to tylko część strategii. Poznając zwyczaje wroga jesteśmy w stanie skutecznie z nim walczyć. Zabezpieczamy psa obrożą przeciw-pchelną i preparatami aplikowanymi w formie spot-on w okolicę międzyłopatkową. Zabieg powtarzamy przez cały sezon letni do pierwszych przymrozków, kiedy natura sama przystopuje ekspansywne zapędy pasożytów.

Jak rozpoznać APZS i alergiczne zapalenie skóry wywołane przez roztocza kurzu domowego?
Roztocza kurzu domowego wywołują szereg niekorzystnych objawów, których podstawą jest reakcja alergiczna na ich odchody (powleczone śluzem łatwiej wchodzą w kontakt z otoczeniem). Trudno jest jednoznacznie ocenić czy zwierzę drapie się z powodu inwazji pcheł, czy z powodu reakcji na roztocza kurzu domowego, czy też występują obie przypadłości równocześnie. Owszem są miejsca typowe na ciele psa, czy kota, objęte w sposób charakterystyczny procesem chorobowym dla danej reakcji alergicznej i to przybliża nas do oceny, np. wylizywanie przednich i tylnych kończyn, tarcie pyskiem o różne przedmioty. Ale żeby prawidłowo ocenić sytuację należy wykonać testy śródskórne lub zrobić badanie krwi, które rozstrzygnie wątpliwości.

Jak można zabezpieczyć pupila przed pchłami i roztoczami kurzu domowego?
Zwalczanie pcheł jest dość łatwe. Zwalczanie roztoczy jest wyzwaniem. Odchody roztoczy przyklejają się do każdej chropowatej powierzchni. Pozbyć się ich możemy poprzez mycie podłóg i odkurzanie. Pchły i roztocza kurzu domowego można zwalczać za pomocą bezpiecznych preparatów przeznaczonych do zastosowania w mieszkaniach. Można również na podstawie wyżej wymienionych badań skomponować szczepionkę odczulającą i w ten sposób ulżyć psu w jego kłopocie.