NASZ EKSPERT
Na pytania 
odpowiada 
lek. wet.
Joanna Karaś-Tęcza
członek Europejskiego Towarzystwa Dermatologów Weterynaryjnych. 
Przyjmuje w klinice weterynaryjnej i gabinecie dermatologicznym dla 
psów i kotów w Warszawie

Wiadomo, że właściwie zbilansowana karma, regularne szczotkowanie sierści, zwalczanie pcheł i pasożytów wewnętrznych, to podstawowe elementy związane z utrzymaniem zdrowej skóry naszych czworonogów. Niektóre składniki preparatów do pielęgnacji skóry oraz leczenia dermatoz i innych chorób skórnych warunkują ich skuteczność.

W jaki sposób leczy się choroby skórne u psów i kotów?
To na prawdę zależy od rodzaju problemu, ale dobrym przykładem będzie chlorheksydyna 
– składnik wielu szamponów i sprayów polecanych w pielęgnacji zwierząt. Preparaty z chlorheksydyną są rekomendowane w przypadku syndromu nadmiernego namnażania się drobnoustrojów takich, jak drożdżaki czy gronkowce. Do powstania syndromu dochodzi u psów bez żadnych skłonności do reakcji nadwrażliwości, a jedynie uwielbiających pływanie i brodzenie w zbiornikach wodnych, jak również u psów z silną reakcją nadwrażliwości na alergeny środowiskowe (w przebiegu atopowego zapalenia skóry) czy reakcją nadwrażliwości na trofoalergeny (w przebiegu alergii pokarmowej). Regularne stosowanie kąpieli w chlorheksydynie, jak i opryskiwanie preparatami dezynfekcyjnymi z chlorheksydyną, bardzo skutecznie zapobiega przejściu syndromu nadmiernego namnażania się drobnoustrojów w kolejną fazę, a mianowicie zakażenie tymi drobnoustrojami poszczególnych warstw skóry. Szampony 
z chlorheksydyną stosowane są również jako terapia miejscowa w przebiegu grzybicy czy też drożdżakowego zapalenia skóry. Takie leczenie pozwala na stosowanie leków doustnych w formie pulsacyjnej, czyli nie codziennie. Jest to szczególnie ważne w przypadku pacjentów, 
u których nie jest wskazane obciążenie wątroby podczas terapii ogólnej lekami przeciw grzybicy. Drugim składnikiem, który również doskonale wspomaga leczenie grzybicy skóry u psów i kotów jest enilkonazol. Składnik ten, obecny zarówno 
w szamponach jak i sprayach przeznaczonych dla zwierząt ma działanie uniemożliwiające namnażanie się zarodników grzybów chorobotwórczych w warstwie rogowej naskórka.

Czy grzybicę skóry można leczyć szamponoterapią?
Jak najbardziej, chociaż często dodatkowo należy wdrożyć terapię doustną. Ważne jest jednak uświadomienie właścicielom, że problem grzybicy, to problem zoonozy – choroby, którą od chorego zwierzęcia mogą zarazić się wszyscy domownicy. Leczenie musi być kontynuowane tak długo, dopóki nie uzyskamy negatywnego wyniku po założeniu kontrolnej hodowli mykologicznej. Czas oczekiwania na wynik to co najmniej tydzień, czasem trzy tygodnie i wtedy warto kontynuować leczenie jedynie poprzez stosowanie szamponoterapii. Opryski zakażonych zwierząt preparatami zawierającymi enilkonazol czy też chlorheksydynę mają szczególne znaczenie w przypadku zwierząt hodowlanych żyjących w dużych skupiskach lub w schroniskach. Dla hodowców takie opryski czy kąpiele szczególnie polecam przed i po wystawach.

Po wystawach?
No tak, proszę sobie wyobrazić wystawę kotów rasowych w zamkniętej hali – ogromna ilość przedstawicieli różnych kocich ras na powierzchni kilkuset metrów, w zamkniętym pomieszczeniu. Każdy hodowca chce wypaść jak najlepiej, więc szczotkuje swojego kota tuż przed pokazem, 
a zarodniki chorobotwórczych grzybów unoszą się w powietrzu, a potem opadają na sierść innych kotów. Bez względu na wynik pokazu koty są 
w stresie, co zdecydowanie sprzyja zakażeniu. Do tego dodajmy setki zwiedzających, każdy chce pogłaskać, dotknąć piękne koty i tak powstają korzystne warunki do rozprzestrzenia się grzybicy. A wystarczy tylko świadomie zapobiegać szerzeniu się zarodników grzybów poprzez zastosowanie sprayu z chlorheksydyną czy też wykąpanie kota po wystawie w szamponie z tym składnikiem. Proste działania pozwolą przywieźć z wystawy do domu dyplomy i medale, a nie dodatkowo grzybicę. Tego typu zabiegi należy również wykonywać przed i po kryciu reproduktorów, gdyż często „randki” odbywają się w hodowlach – miejscach, gdzie żyje skupisko zwierząt. Świadomy hodowca czy właściciel stara się zapobiegać a nie leczyć i dlatego myślę, że warto przed zakupem jakiegoś produktu dokładnie zapoznać się z jego składnikami oraz właściwościami. Na przykład pH skóry u zwierząt w fizjologicznych warunkach (7 pH) jest znacznie wyższe niż człowieka (5,5 pH).

Obserwując ofertę produktów do pielęgnacji skóry psów i kotów można odnieść wrażenie, że na rynku mamy już dział prawdziwych kosmetyków dla naszych podopiecznych. Czy według Pani to chwyty marketingowe, czy rzeczywista potrzeba?
Od dawna obserwuję coraz bogatszą ofertę skierowaną do właścicieli psów i kotów, szczególnie jeśli chodzi o preparaty do pielęgnacji skóry. Patrząc na ten rynek z punktu widzenia dermatologa, zawsze oceniam skład produktów. Szczególnie interesują mnie wszelkiego rodzaju szampony i preparaty do pielęgnacji uszu. Przede wszystkim dlatego, że bardzo częstym pytaniem zadawanym przez właścicieli pacjentów skierowanych na konsultację dermatologiczna jest pytanie o częstotliwość kąpieli i stosowania różnego rodzaju odżywek. A odpowiedź naprawdę zależy od konkretnego przypadku. Wielokrotnie szamponoterapia jest najłagodniejszą, skuteczną formą leczenia różnych chorób skóry.