Sterylizacja i kastracja kotów, ma znaczenie prozdrowotne i może pomóc radzić sobie przy eliminacji zachowań niepożądanych. Warto zadbać o odpowiednią dietę po zabiegu.


NASZ EKSPERT
Na pytania odpowiada lek. wet.Rafał Magoń z przychodni weterynaryjnejw Łańcucie

Na czym polega sterylizacja i kastracja kotów i jak powinna wyglądać opieka nad zwierzęciem przed i po zabiegu?
To bezpieczny, rutynowy sposób pozbawienia zwierzęcia płodności. Jednak, jak w przypadku każdej operacji, należy zastosować się do kilku ważnych zaleceń. Przed zabiegiem należy upewnić się, że zwierzę nie jest chore czy osłabione, (nie przeprowadza się zabiegu u kotek w rui. Wskazana jest głodówka kota przez 12-16 godzin przed zabiegiem. Zwierzę powinno być zawiezione do lecznicy w transporterze, przyda się też ciepły koc, ubranko pooperacyjne lub kołnierz (zostanie założony, aby zapobiec lizaniu rany). Sterylizacja kotki jest to chirurgiczne usunięcie macicy, jajowodów i jajników wykonywane w narkozie. Po zabiegu zwierzę powinno podczas podróży być ciepło przykryte i zamknięte w transporterze (może także wymiotować – to normalna reakcja po narkozie).
W domu będzie jeszcze oszołomione, może mieć problemy z zachowaniem równowagi, dlatego nie kładźmy go na niczym, z czego mógłby spaść. Należy zapewnić zaciszne, ciepłe miejsce i dostęp do świeżej wody. Jedzenie podajemy dobę po zabiegu. Ważne jest zabezpieczenie rany przed lizaniem, drapaniem i innymi uszkodzeniami. Istotne jest stosowanie się właściciela do zaleceń lekarskich dotyczących opieki, podawania leków, usunięcia szwów. Po sterylizacji organizm kota ulega przestrojeniu hormonalnemu. Niekiedy może w efekcie pojawić się skłonność do przybierania na wadze. Aby temu zapobiec, należy zapewnić zwierzęciu dużo aktywności fizycznej oraz przestawić go na niskokaloryczną, dobrze zbilansowaną dietę.

W jakim okresie życia najlepiej wykonać zabieg? Dlaczego jest ważnym działaniem prozdrowotnym?
Sterylizację kotek wykonuje się po pierwszej rui. Jest to najlepszy czas, ponieważ mamy pewność, że jest już dorosła i można wykonać zabieg. Jeśli to kolejna ruja, należy odczekać, aż się skończy i niezwłocznie umówić termin operacji z lekarzem weterynarii. Zwyczajowo przyjmuje się, że kotki sterylizuje się w wieku ok. 8-9 miesięcy.

Jakie są mity o sterylizacji i dlaczego mogą mieć negatywny wpływ na zdrowie zwierząt towarzyszących?
Wiele osób uważa, że kotka musi choć raz mieć potomstwo. Nie ma to żadnego medycznego uzasadnienia. Jest wręcz przeciwnie. Ciąża i poród to olbrzymi wysiłek dla organizmu kotki, który może skończyć się dla niej tragicznie, a zmiany hormonalne, w przyszłości, sprzyjają ciąży urojonej. Krążą opinie, że sterylizacja skraca życie zwierząt. Jest wręcz odwrotnie! Kotki wysterylizowane są dużo mniej narażone na zachorowanie na nowotwory gruczołu mlekowego oraz zabezpieczone przed ropomaciczem. „Moje kocięta są tak cudowne, że na pewno znajdzie się dla nich dom.” To częsty powód niewykonania zabiegu. Wszystkie maluchy są śliczne, ale nie ma wystarczającej liczby chętnych, by je adoptować. Gdy zaczną dorastać i sprawiać problemy wiele osób oddaje je do schroniska. Wiele psów i kotów w Polsce nie znajduje nowego domu i do końca swojego życia przebywa za kratami schroniska. „Sterylizacja jest nienaturalna” – wielu właścicieli podaje taki powód i nie decyduje się na zabieg. A tak naprawdę to MY ludzie udomowiliśmy zwierzęta i jesteśmy za nie odpowiedzialni. Nie tylko za naszego psa czy kota, ale także za ich dzieci oraz dzieci ich dzieci. Sterylizacja jest w tym wypadku najlepszym rozwiązaniem! „Nie wysterylizuję kotki bo tak fajnie jest mieć kocięta.” Wszystkich którzy chcą zaspokoić swój instynkt macierzyński zapraszamy do najbliższego schroniska. Tam zawsze znajdą się zwierzaki, które potrzebują pieszczot i czułości. Przyda się każda para rąk!

Wielu właścicieli pyta czy zabieg sterylizacji jest ryzykowny?
Zabiegi te przeprowadzane są przez lekarzy weterynarii. Środki używane do narkozy są bezpieczne i dobierane indywidualnie do każdego zwierzaka. Po dziesięciu dniach zapominamy, że nasze zwierzę miało jakikolwiek zabieg.



NASZ EKSPERT
Na pytania odpowiada dr n. wet. Sybilla Berwid-Wójtowicz, specjalista ds. żywienia zwierząt

Jaka karmę podawać po sterylizacji?
Często u zwierząt poddanych sterylizacji, obserwuje się zwiększone łaknienie, co może prowadzić do przejadania się i nadwagi, oraz  związanych
z tym konsekwencji zdrowotnych. Właściciel powinien więc zwrócić uwagę na skład diety oraz nawyki żywieniowe kota po zabiegu. Pierwszym krokiem jest zweryfikowanie ilości podawanego pokarmu. Zapotrzebowanie pokarmowe kota po zabiegu maleje nawet o 30%. Tak drastyczne zmiany w diecie mogą skończyć się buntem, więc ilość jedzenia powinno się zmniejszać stopniowo i jednocześnie wymienić karmę na produkty dedykowane kotom sterylizowanym. Są one tak zbilansowane w porcji, aby mocz po posiłku nie wysycał się czynnikami propagującymi warunki sprzyjające powstawaniu kryształów i krystalizacji. Tych czynników jest wiele i część z nich jest związana z ilością i rodzajem zjadanych pokarmów. Zbilansowana karma dla kotów wspomaga utrzymanie równowagi składników mineralnych w pęcherzu moczowym, z których tworzą się kryształy. Optymalna zawartość przeciwutleniaczy (beta-karotenu, witamin C i E) chroni przed działaniem wolnych rodników, które powstają w wyniku intensywnych procesów utleniania zachodzących w nerkach. Dzięki unikalnej kompozycji wysokiej jakości białka, w połączeniu z odpowiednim poziomem włókna pokarmowego, odpowiedniakarma zapewnia wyższe poczucie sytości odczuwane przez kota.



NASZ EKSPERT
Na pytania odpowiada dr n. wet. Jagna Kudła, specjalizuje się w terapii zaburzeń zachowania psów i kotów.

Czy po zabiegu kastracji zmienia się witalność kota?
Pomimo szerokich kampanii uświadamiających właścicieli zwierząt, czym jest kastracja, stale walczymy z wieloma mitami. Jednym z nich jest mit „leniwego spaślaka”. To niestety ludzie doprowadzają do otyłości swoich pupili, a w związku z tym do wiążącego się z nią spadku kondycji i wielu chorób. Dzięki aktywności hormonalnej niekastrowane zwierzęta zazwyczaj nie mają problemów z nadwagą (hormony płciowe w naturalny sposób hamują apetyt). U kastrowanych zwierząt zwalnia nieco tempo przemiany materii. Jeśli jednak będziemy pamiętać o przestrzeganiu diety, oraz zapewnimy zwierzakowi odpowiednią ilość ruchu, nie ma powodu do obaw. Właściciel często mylnie interpretuje namolne pomiaukiwanie, czy kręcenie się kota po kuchni. Otwiera lodówkę, przyzwyczajając kota do dokarmiania poza posiłkami, co szybko prowadzi do nadwagi. W rzeczywistości jest to prośba kota o uwagę, zabawę lub pieszczoty a nie o jedzenie. Nagminnym błędem jest również zapewnianie kotu stałego dostępu do miski wypełnionej karmą. Zwierzęciu brakuje wówczas motywacji do ruchu. Im mniej kot się rusza, tym bardziej tyje i kółko się zamyka. Słyszy się o kastratach, że to takie „ciepłe kluchy” – zrzucając winę na zabieg. Tymczasem w badaniach wykazano, że ani aktywność łowiecka, ani chęć do zabawy, ani ogólna sprawność nie ulega zmniejszeniu po zabiegu. Około 25% właścicieli stwierdziło jedynie, że ich podopieczni stali się bardziej „potulni”, co chyba nie powinno stanowić powodu do narzekań.

Jakie niepożądane zachowania, trudne do zaakceptowania może eliminować zabieg?
Kastracja jest to sposób eliminacji zachowań całkowicie naturalnych w kociej społeczności, ale często nie do zaakceptowania przez ludzi. Należy do nich przede wszystkim znakowanie terytorium przez koty i kotki, które możemy powstrzymać u 85-90% osobników. Kocur może wyczuć kotkę w rui nawet z odległości 12 kilometrów i dążyć do niej nie bacząc na natężenie ruchu ulicznego oraz inne niebezpieczeństwa. Taka miłosna eskapada może skończyć się tragicznie. Zabieg kastracji eliminuje włóczenie się i związane z nim kocie walki nawet z 90% skutecznością. Innym ważnym powodem, jest ograniczenie agresji terytorialnej. Osobniki obu płci mogą bardzo aktywnie bronić swego terytorium nie ograniczając się wyłącznie do innych kotów, ale atakując również psy lub ludzi. Kocury przywiązują raczej mierną uwagę do swego wyglądu, a zapach moczu z czasem staje się tak intensywny, że jest nie do zniesienia dla innych. Z kolei amanci wabieni wdziękami kotek w rui zostawiają nam przykre niespodzianki na drzwiach. Kastracja więc sprawia, że mieszkanie z mruczkiem staje się po prostu przyjemniejsze. Oczywiście, można się spierać, że skoro natura obdarzyła koty narządami rozrodczymi, to są im do czegoś potrzebne. Niestety, kocie środowisko już dawno przestało być naturalne i teraz na ludziach ciąży odpowiedzialność kontrolowania populacji kociego rodu.