Rok 2017 będzie dla Znajdek wyjątkowy. Ambasadorką fundacji została aktorka – Julia Rosnowska, której od zawsze na sercu leży pomaganie zwierzętom. Znajdki będą mogły także pochwalić się nowym logo. A już w najbliższych miesiącach otwarta zostanie kociarnia. Cztery Łapy od wielu lat wpierają działania Znajdek. Doceniamy ich pasję i wielkie pokłady miłości do zwierząt najbardziej potrzebujących pomocy.

Julio, jesteś wielką miłośniczką zwierząt. Osobą, która ma wobec nich szczególną wrażliwość, delikatność i empatię. Jakie zwierzaki obecnie mieszkają z Tobą?
Zwierzaki które ze mną mieszkają, to dwa koty Popeye i Pippi oraz sunia Sepia. Moje stado rozpoczęło się od Popeye'a, który jest ze mną już 6 rok. Adoptowałam go z zaprzyjaźnionej kliniki weterynaryjnej. Potem dołączyła do niego Pippi. Ją z kolei przygarnęłam od mojej mamy. Pewnego dnia bezdomna kotka okociła się i przyniosła swoje młode pod płot domu rodziców. Moja mama także jest miłośniczką zwierząt, ma 9 kotów i psa Rudolfa. Ostatnio do mojego domowego zwierzyńca dołączyła Sepia.



Jaka jest historia Sepii?
Zobaczyłam ją trzy lata temu na stronie schroniska. Pojechałam ją poznać. Nie mogłam jej przygarnąć ze względu na to, że rodzice mieli u siebie dwa starsze psy. Nie ukrywam, że kiedy wyjeżdżam, muszę mieć możliwość, żeby zostawić zwierzęta u nich. Przez dwa lata sprawdzałam, czy Sepia nadal przebywa w schronisku. Była bardzo lękliwym psem, nawet nie opuszczała swojego boksu, kosztowało ją to zbyt dużo stresu. Podeszłam do tej adopcji dość naiwnie. Myślałam, że kiedy tylko sunię przygarnę i zmienię jej środowisko, od razu nabierze ufności do ludzi i otoczenia. Jednak nie było tak łatwo. Sepia przez wiele miesięcy musiała się socjalizować. Przyznaję, że miałam chwile załamania i pomimo najszczerszych chęci nie mogłam poradzić sobie z jej
lękliwością.

W jaki sposób pracowałaś nad lękliwością Sepii?
Wykonałam sporo pracy, a efekt osiągnęłyśmy dopiero po kilku miesiącach. Ale było warto. Przede wszystkim ważne jest, w wypadku psów lękliwych, aby dać im przestrzeń. Pozwoliłam na to, aby to Sepia zdecydowała, kiedy chce się do mnie zbliżyć. Wypracowanie rytuałów także jest niezwykle ważne. Chodzi o to, aby podczas dnia działo się wiele pozytywnych rzeczy, które się psu dobrze kojarzą, oraz aby dzięki ich powtarzalności i jasnym zasadom panującym w domu pies miał poczucie bezpieczeństwa. Bywałyśmy także na wizytach u behawiorystki.

Jesteśmy Ci bardzo wdzięczni za pomoc Fundacji Znajdki. Brałaś udział w projekcie Kalendarz Dobra Adopcja i wielu akcjach, które organizowały  Cztery Łapy w intencji pomocy bezdomnym zwierzakom. Obecnie w przechowujesz u siebie psa Mikołaja, który mieszka z Tobą w ramach domu tymczasowego. Czy to jest tak, że kiedy poznasz historię zwierzaka, który potrzebuje pomocy, to nie da się odmówić?

W moim przypadku tak chyba jest. Historia Mikołaja bardzo mnie wzruszyła i poruszyła. Mikołaj w wyniku wypadku doznał urazu neurologicznego. Obecnie jest w dużo lepszej formie, choć długo nie było wiadomo czy będzie chodził i widział, a  kiedy go poznałam, nie było nawet pewności czy będzie żył.



W 2017 roku nowe wyzwanie. Jesteśmy bardzo szczęśliwi razem z Fundacją Znajdki, że zechciałaś zostać ich ambasadorką.

Po pierwsze jest to dla mnie zaszczyt. Po drugie los bezdomnych zwierząt jest dla mnie niezwykle ważny. Cieszę się w związku z tym, że swoją osobą mogę wspomóc Znajdki i realizowane przez Was inicjatywy. Byłam w wielu przytuliskach w swoim życiu, ale w żadnym z nich nie widziałam tak zadbanych zwierzaków. Dla mnie osobiście, w fundacji Znajdki najważniejszą osobą, dzięki której wszystko rozwija się i prężnie działa jest jej prezes, czyli Pani Jola Boczkowska(na zdjęciu z Julią).

 

Rozmawiała i fotografowała:
Dorota Szulc-Wojtasik




Autorem nowego logo Fundacji Znajdki jest Adam Ciepłowski absolwent ASP w Warszawie. Jeden z pionierów polskiej reklamy. W 1991 r. dołączył do agencji reklamowej McCann-Erickson. Od 1998 r. przez 11 lat dyrektor kreatywny działu BTL w agencji Leo Burnett. Zrealizował wiele niekonwencjonalnych, efektywnych kampanii. Obsypany wieloma nagrodami, m.in.: w 2007 r. zdobył dwie główne nagrody w konkursie: Meribel Central Europe Cristal Awards, w 2008 wygrał konkurs Pro Carton / ECMA Carton Award (opakowanie dla Smirnoff Black) oraz zwycięzca statuetek Kreatura i KTR. W 2007 r. był jurorem w kategorii LionsDirect na międzynarodowym konkursie reklamy w Cannes oraz jurorem KTR w kategorii Active Advetrtising.

Logo to forma, treść i przesłanie. Tworząc logo, musimy mieć przede wszystkim na uwadze dla kogo je projektujemy, jakie ma nieść przesłanie i jak ma budować wizerun­ek firmy. Dobre logo powinno być proste, zrozumiałe dla odbiorcy, dobrze zapamiętywalne, ponadczasowe, gotowe do druku w każdej technice, w wersji kolorowej i monochromatycznej, czytelne w każdej skali z zachowa­niem pola ochronnego, od billboardu na małym dwucentymetrowym znacz­ku kończąc. Najważniejsze jest to, aby logo miało to coś, czyli duszę i tu ogromna rola artysty-projektanta, jego doświadczenia i intuicji, które nadają formie odpowiednich wartości stając się ważnym przesłaniem dla odbiorcy, czyniąc z prostego znaku klucz­owy element identyfikacji firmy.