NASZ EKSPERT
Na pytania odpowiada 
lek.wet. 
Sylwia 
Sierpniowska-Saładyga z przychodni weterynaryjnej 
w Krakowie

W przeszłości właściciele psów nie zdawali sobie sprawy, jakie niebezpieczeństwo niesie za sobą kontakt z kleszczami. Biorąc pod uwagę stan dzisiejszej wiedzy, konieczne jest zapobieganie ich inwazji. Kleszcze stanowią duże zagrożenie dla zdrowia przenosząc niebezpieczne choroby, które mogą doprowadzić nawet do śmierci zwierzęcia.

Jak rozpoznaje się i leczy choroby odkleszczowe?
Borelioza ma zazwyczaj przebieg przewlekły, z okresami zaostrzenia objawów. Choroba atakuje głównie stawy, rzadziej nerki i serce. Zwierzę nie ma apetytu, staje się apatyczne, pojawia się gorączka, bolesność i obrzmienie stawów oraz kulawizna. Po kilku dniach oznaki te ustępują, lecz choroba rozwija się prowadząc do przewlekłego zapalenia stawów, a w konsekwencji do zwyrodnienia. Leczenie polega na długotrwałej antybiotykoterapii. Babeszjoza wywołuje postępującą niedokrwistość. Okres inkubacji choroby wynosi 10-21 dni. Pierwszymi objawiamy są apatia, gorączka i brak apetytu. U chorych psów stwierdza się bladość błon śluzowych, przyśpieszoną akcję serca i przyśpieszony oddech. W ostrej postaci występuje kwasica metaboliczna i uszkodzenie nerek. Rozpoznanie opiera się na podstawie wywiadu, badania klinicznego i wyników badań laboratoryjnych. W leczeniu stosuje się chemioterapeutyki. Przy ehrlichiozie stan ostry rozpoczyna się 1-3 tygodni od zakażenia i trwa 
2-4 tygodni. Postać podkliniczna może trwać miesiącami, a nawet latami. Dominującym objawem jest gorączka, wybroczyny, krwawienia i zapalenie naczyń. Niebezpiecznym powikłaniem jest niewydolność nerek (wielomocz, nadmierne pragnienie i białkomocz). Rozpoznanie opiera się na podstawie objawów klinicznych oraz pozytywnych wyników badania serologicznego. Leczenie polega na stosowaniu odpowiednich antybiotyków.

Jakie środki należy stosować, by mieć pewność, że kleszcz „nie zaszkodzi” psu?
Na rynku jest obecnie duży wybór preparatów zapobiegających inwazji kleszczy. Mamy do wyboru preparaty typu spot-on (w postaci płynu znajdującego się w pipetce), spraye i obroże. Każda 
z tych form wykazuje się podobną skutecznością. Niestety nie ma środka o 100% skuteczności. Mimo to ochrona nawet w 90% ograniczy ryzyko zarażenia choroby odkleszczowej do minimum. Wybór jest rzeczą indywidualną, forma spot on jest łatwa i wygodna w stosowaniu.

Jak dawkować krople spot-on, by pies był właściwie zabezpieczony?
Krople spot-on stosujemy na suchą, zdrową skórę psa, po odsłonięciu sierści na grzbiecie, miedzy łopatkami. Preparatu nie wcieramy palcami – sam wnika on do gruczołów łojowych skóry i mieszków włosowych. Wraz z łojem wydostaje się na powierzchnię skóry, uniemożliwiając żerowanie kleszczom, a w przypadku bezpośredniego kontaktu z pasożytem zabija go. Środek dawkujemy 
w odpowiednim stosunku do wagi ciała. Jeśli zaistnieje konieczności umycia psa, zaleca się zrobić to 3 do 7 dni (w zależności od preparatu) przed umieszczeniem kropli na zwierzęciu lub w takim samym przedziale czasowym po ich zastosowaniu.

W jakich sytuacjach krople tracą na skórze czworonoga swoje właściwości? Co należy wtedy zrobić?
Preparat może nie zadziałać w przypadku zastosowania go w ilości nieodpowiedniej do wagi ciała lub po podaniu preparatu bezpośrednio na sierść, gdy nie ma on kontaktu ze skórą. Częstym błędem jest wcieranie preparatu palcami przez właściciela w skórę psa, przez co część płynu jest ściągana ze skóry zwierzaka. Specyfik traci swoje właściwości, jeżeli skóra jest zmieniona chorobowo, nadmiernie się łuszczy lub właściciel wykąpał psa w nieodpowiednim przedziale czasowym zalecanym przez producenta preparatu. Środek w takich okolicznościach może nie zadziałać i wtedy należy powtórnie zaaplikować dawkę stosując się do zaleceń producenta.

Czy w okresie zimowym można zaprzestać ochrony przed kleszczami? Jakich miesięcy to ewentualnie dotyczy?
Maksimum aktywności kleszczy zależy od czynników klimatycznych i w Europie Środkowej można wyodrębnić dwie fazy – w maju/czerwcu oraz we wrześniu/październiku. W zimie kleszcze zapadają w stan diapauzy (coś w rodzaju snu zimowego). 
W miastach jednak, gdzie temperatura może być wyższa niż w środowisku naturalnym, sen zimowy kleszczy może zostać zaburzony. Jeżeli w grudniu czy styczniu występuje ocieplenie, pasożyty te mogą się pojawić i atakować z pełną gotowością. Dlatego nawet w zimie należy zabezpieczać zwierzaki przed kleszczami.